Faq FAQ  szukaj Szukaj  members Użytkownicy  grupy Grupy  rejestruj Rejestracja   profil Profil  wiadomosci Wiadomości 

Druga rocznica peak oil? | Zobacz poprzedni temat | Zobacz następny temat

Aby odpowiadać w tematach, musisz się zarejestrować.

   Forum Peak oil Strona Główna | Artykuły

Autor Wiadomość
kava
Site Admin



Posty: 828

Ogląda profil użytkownika

Wyślij prywatną wiadomość

Gadu-Gadu
W maju 2005 roku przestało wzrastać wydobycie lekkiej ropy konwencjonalnej. Anomalie na światowych rynkach paliwowych i zachowanie największych producentów wskazują, że szczyt produkcji lekkiej ropy, która stanowi 85% światowego zaopatrzenia, mamy już prawdopodobnie za sobą.

Choć nie opublikowano dotychczas oficjalnych danych dotyczących wydobycia za okres marzec-maj 2007 roku, gwałtowne wahania cen, szybkie spadek produkcji ze starych złóż, zmniejszające się zapasy surowca w krajach OECD oraz fakt, że pomimo rekordowych cen benzyny na świecie, podaż nie rośnie, rodzą wątpliwości, czy kiedykolwiek zostanie przekroczony poziom produkcji z maja 2005 (aktualny szczyt produkcji z uwzględnieniem ropy niekonwencjonalnej i paliw z gazu ziemnego wypada w lipcu 2006).



Ceny na rekordowych poziomach

Głównym podawanym w mediach wskaźnikiem cen ropy jest baryłka WTI, notowana na giełdzie NYMEX. Obserwując jego wahania w ciągu ostatnich 6 miesięcy, można dojść do wniosku, że sytuacja na rynku uspokoiła się: po tym, jak ceny mocno spadły z ubiegłorocznych szczytów, nastąpiła stabilizacja w aktualnie uznawanym za "normalny" przedziale od 60 do 65 dolarów, z krótkotrwałym wybiciem w dół do poziomu 50 dolarów.

Skąd zatem taki wzrost cen benzyny do poziomów notowanych w czasie Katriny czy wojny Izraela z Libanem? Pod nieobecność czynników geopolitycznych tej wagi, wiele osób wskazuje jako winnych koncerny naftowe, jednak wyjaśnienie jest jeszcze prostsze. Cena ropy nie oddaje relacji popytu i podaży na rynku światowym. Ze względu na wąskie gardło w postaci ograniczonych mocy przerobowych amerykańskich rafinerii, cena baryłki WTI jest znacznie niższa niż wynikałoby z historycznych proporcji. I tak na przykład baryłka ropy Brent z Morza Północnego, zwykle kilka dolarów tańsza od WTI, aktualnie wyceniana jest 6 dolarów wyżej. Blisko historycznych rekordów znajduje się notowana na azjatyckich giełdach baryłka ropy Tapis - tu różnica w stosunku do WTI wynosi aż 10 dolarów na plus, co prawdopodobnie ma związek ze zmniejszeniem przez Arabię Saudyjską już zakontraktowanych dostaw na rynek azjatycki. Na początku czerwca baryłka Tapis kosztowała już ponad 75 dolarów.



Popyt w górę, podaż w stagnacji

Tymczasem popyt ze strony Chin, Indii oraz krajów eksportujących ropę gwałtownie rośnie, w krajach rozwiniętych utrzymuje się na stałym poziomie lub nieznacznie wzrasta, natomiast redukcja popytu odbywa się jedynie w krajach najbiedniejszych, dla których 70 dolarów stanowi cenę zaporową.

Teoretycznie OPEC mógłby zwiększyć produkcję, aby zapobiec gwałtownemu skokowi cen w sezonie wakacyjnym, kiedy rośnie zużycie. Jednak pomimo dramatycznych apeli ze strony organizacji takich jak EIA i IEA przedstawiciele kartelu utrzymują, że dostawy są wystarczające, a ewentualne decyzje o zwiększeniu wydobycia zostaną podjęte dopiero jesienią. W przypadku Arabii Saudyjskiej, w której z miesiąca na miesiąc produkcja spada bardziej niż wynikałoby z zatwierdzonego przez OPEC planu cięć, pojawia się coraz więcej wątpliwości co do oficjalnie podawanych przyczyn redukcji. Jest to o tyle ważne, że wejście Arabii Saudyjskiej w fazę spowodowanego czynnikami geologicznymi spadku oznaczałoby, że również światowa produkcja ropy osiągnęła swój szczyt.

Od 2 lat spadek wydobycia ze starych złóż jest prawie dokładnie równoważony przez nowo uruchamiane projekty i zwiększoną produkcję paliw z gazu ziemnego, a stale rosnący popyt sprawia, że poszczególne kraje uczestniczą w swoistej licytacji o ograniczone zasoby surowca. Do tej pory efektem tej licytacji było "zaledwie" wymuszone ograniczenie popytu przez kraje najbiedniejsze, co często oznacza dla nich problemy z zaspokojeniem najbardziej podstawowych potrzeb i społeczną destabilizację. Wkrótce jednak import ropy w krajach najbiedniejszych spadnie do tak niskiego poziomu, że rywalizacja ekonomiczna wejdzie w drugą fazę - kraje bogate będą musiały przelicytować "średniaków", takich jak dysponujące gigantycznymi rezerwami walutowymi Chiny i inne kraje Dalekiego Wschodu, co z pewnością będzie trudniejsze niż w przypadku krajów afrykańskich. W efekcie ceny pójdą w górę jeszcze szybciej niż dotychczas, szczególnie kiedy wydobycie prędzej czy później zacznie się na dobre zmniejszać.
EIA - International Petroleum Monthly

_________________
Szczyt produkcji ropy naftowej spowoduje poważny problem paliw płynnych w sektorze transportu, nie "kryzys energetyczny" w powszechnie rozumianym jego sensie.
Robert Hirsch, Raport o peak oil dla Departamentu Energii USA
PostWysłany: Nie Cze 10, 2007 4:55 pm
Temat postu: Druga rocznica peak oil?

ipawel




Posty: 131
Skąd: POLSKA
Ogląda profil użytkownika

Wyślij prywatną wiadomość

Gadu-Gadu
I co dalej ? Na pierwszy ogień idzie ropa szelfów kontynentalnych, równolegle rafinerie są adaptowane do destylacji ciężkiej ropy pozostałej w złożach i są stosowane zaawansowane technologie odzyskiwannia ropy (injekcja do złoża: wody, pary wodnej, gazu etc), dalej mamy ropę z piasków roponośnych (Tar Sands), ropę syntetyczną tj: syntezę paliw płynnych z gazu ziemnego GTL czy węgla CTL (ucieszą się górnicy) no i oczywiście biopaliwa (zmartwią się miłośnicy C2H5OH). Nadludzkim wysiłkiem może uda się kupić parę lat i osiągnąć poziom 100 mln bpd. IMHO: Dopóki JOE może zatankować swojego SUV-a problematyką PO zainteresuje się jedynie garstka pozytywnie zakręconych. Jak PO dotrze do świadomości tłumu to zacznie się Mad Max. (Chyba, że wcześniej przy pomocy geopolityki i WMD zostanie znacznie ograniczony popyt).

Żyjemy dobra nasza, co z życia chcesz za życia bierz ...
(cyt. J. Kaczmarski)
PostWysłany: Pon Cze 11, 2007 10:08 pm
Temat postu: I co dalej ?

Piotr




Posty: 816
Skąd: zawoduwka
Ogląda profil użytkownika

Wyślij prywatną wiadomość

Gadu-Gadu
Obniżone szacunki globalnych zasobów ropy.
Według BP, światowe potwierdzone zasoby ropy wynosiły na koniec 2006 roku 1208 mld baryłek i były minimalnie niższe niż rok wcześniej, kiedy szacowano je na 1209 mld baryłek.

Koncern szacuje, że potwierdzone zasoby ropy wystarczą na utrzymanie produkcji na obecnym poziomie przez ponad 40 lat. BP przyznaje jednak jednocześnie, że wydobywanie ropy staje się coraz trudniejsze z powodu rosnących kosztów i zwiększającego się nadzoru państw nad jej zasobami.

Według szacunków BP, wydobycie ropy wzrosło w 2006 roku o 0,4 proc. i sięgało 81,66 mln baryłek dziennie. To jego najmniejszy wzrost od pięciu lat. Koncern zwraca uwagę na zasadnicze zmiany, które nastąpiły w ostatnich 10 latach.

Wydobycie ropy w krajach uprzemysłowionych, Wielkiej Brytanii, Norwegii i Meksyku, powoli spada. Gwałtownie wzrosło ono natomiast w Rosji. Tylko w 2006 roku o 4 proc. do 12,3 mln baryłek dziennie.

yahoo.com, informacja pochodzi z serwisu e-petrol.pl
PostWysłany: Czw Cze 14, 2007 11:08 am
Temat postu: Obniżone szacunki globalnych zasobów ropy.

carbuster
Moderator



Posty: 868
Skąd: Warszawa k. Łomży
Ogląda profil użytkownika

Wyślij prywatną wiadomość

ipawel napisał:
Nadludzkim wysiłkiem może uda się kupić parę lat i osiągnąć poziom 100 mln bpd. IMHO: Dopóki JOE może zatankować swojego SUV-a problematyką PO zainteresuje się jedynie garstka pozytywnie zakręconych. Jak PO dotrze do świadomości tłumu to zacznie się Mad Max. (Chyba, że wcześniej przy pomocy geopolityki i WMD zostanie znacznie ograniczony popyt)


IMO 100 mbd jest kompletnie nierealne, za cud uwazalbym raczej 90 mbd. Liczba krajow zdolnych zwiekszyc wydobycie (czegokolwiek wchodzacego w sklad total liquids, bo lekka ropa od 2 lat jest post-peak), gwaltownie spada, w dodatku wiekszosc najwiekszych producentow jest juz prawdopodobnie po szczycie geologicznym albo tez ma coraz mniej powodow do tego, zeby produkowac pelna para (energetyczny merkantylizm). Dorzucmy szybki spadek wydobycia ze starych zloz, wzrost kosztow w przemysle naftowym, rosnace zuzycie u eksporterow skutkujace zmniejszeniem ilosc surowca trafiajacego na rynek swiatowy, pogarszajace sie EROEI. Nie zdziwie sie jak pierwsze konsekwencje peak oil odczujemy juz tej jesieni.

Popyt teoretycznie moglby zostac radykalnie ograniczony krachem na swiatowych gieldach. Do tego potrzebny bylby jednak silny zewnetrzny impuls, bo z tego co widze, glowni uczestnicy rynku, budujac coraz wieksza piramide zadluzenia, nastawieni sa na utrzymywanie obecnej sytuacji tak dlugo jak to tylko mozliwe, nie zwracajac uwagi na pozniejsze tego konsekwencje.

_________________
Złoto jest dla optymistów. Prawdziwi pesymiści inwestują w konserwy mięsne.
PostWysłany: Pią Cze 15, 2007 10:17 am
Temat postu: Re: I co dalej ?

Piotr




Posty: 816
Skąd: zawoduwka
Ogląda profil użytkownika

Wyślij prywatną wiadomość

Gadu-Gadu
Jakościowy regres rosyjskiego sektora naftowego .
Pomimo wzrostu wielkości wydobycia ropy naftowej w Rosji, rosyjski sektor naftowy w ostatnich latach przeżywa regres pod względem jakości. Poinformował o tym przewodniczący Podkomitetu ds. Kompleksu Naftowego w Komitecie ds. Energetyki, Transportu i Łączności Dumy Państwowej Jewgienij Galiczanin.

Wg J. Galiczanina chodzi przede wszystkim o pogorszenie się stanu bazy surowcowej całej branży, zarówno pod względem jej wielkości, jak i jakości (wzrost udziału w całej bazie surowca trudnowydobywalnego).

Główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest naturalne wyczerpywanie się dotychczasowych, stosunkowo łatwo dostępnych złóż surowca, co ma miejsce już od lat 80-tych XX w. Do końca lat 80-tych jednak problem ten był niejako kompensowany poprzez wzrost wydatków na prace geologiczne i eksploracyjne na nowych złożach. Wraz z upływem czasu efektywność tych prac, jak i wykorzystywania w tym celu środków finansowych, stale malała. W ciągu lat 90-tych stale postępowało już wyczerpywanie się istniejących złóż ropy naftowej oraz spadek efektywności prac eksploracyjnych na nowych złożach. Ponadto, nastąpił spadek inwestycji w całym sektorze.

W rezultacie w/w tendencji, od 1994 r. wzrost rezerw ropy naftowej nie odpowiada przyrostowi wydobycia. Ponadto, rozmiary nowych perspektywicznych złóż okazały się mniejsze od oczekiwanych. Wzrost rezerw odbywał się natomiast głównie na skutek dodatkowych prac eksploracyjnych na istniejących złożach oraz przekwalifikowania rezerw ze „wstępnie oszacowanych” na „eksplorowane”. Spadek tempa tego wzrostu był i jest jednak powodowany równoległym coraz częstszym klasyfikowaniem złóż „wstępnie oszacowanych” jako „niepotwierdzonych”.

Wg danych Komitetu ds. Energetyki, Transportu i Łączności Dumy Państwowej FR, rozpoznane rezerwy ropy naftowej w Rosji zmniejszają się. Od 10 lat praktycznie nie notuje się ich wzrostu. Corocznie odkrywane są nowe złoża o wielkości ok. 200-300 mln ton nowych rezerw tego surowca, jednak mniej więcej tyle samo z wcześniej odkrytych złóż zostaje sklasyfikowanych jako niepotwierdzone.

Pogarsza się również struktura rezerw pod względem ich dostępności. Udział tzw. złóż trudnowydobywalnych (trudno dostępnych) w całości rezerw wzrósł do 55-60% i wciąż rośnie. Wyniki analiz wskazują, że tylko aby utrzymać dotychczasowy poziom coraz bardziej utrudnionego wydobycia ropy naftowej, wydobycie to powinno rosnąć co najmniej o 10% rocznie (nie mniej niż 40 mln ton). Obecnie bowiem ponad 70% rezerw tego surowca, będących własnością koncernów naftowych, stanowią rezerwy na obszarach, z których wielkość wydobycia w ciągu doby spadła do granic opłacalności. Jeszcze 13 lat temu rezerwy w zagospodarowanych złożach na obszarach, z których wielkość wydobycia w ciągu doby wynosiła 25 ton na dobę, stanowiły ok. 55%. Obecnie 55% stanowią rezerwy na obszarach, z których wydobycie nie przekracza 10 ton na dobę. Ponadto, praktycznie w co trzecim zagospodarowanym złożu udział wody w wydobywanym surowcu przekracza 70%.

Jedną z głównych przyczyn wyżej opisanych zjawisk jest postępujący spadek inwestycji w całej rosyjskiej branży naftowej (w tym w poszukiwanie i zagospodarowywanie nowych złóż). Istnienie tego problemu zauważył również J. Galiczanin. Zauważają go też inne rosyjskie czynniki państwowe oraz niezależni eksperci. Przyczyn spadku poziomu inwestycji w sektorze należy doszukiwać się m.in. w postępującym procesie jego przejmowania przez rosyjskie koncerny państwowe, których efektywność funkcjonowania jest znacznie niższa niż prywatnych. Rosyjski przemysł naftowy, który w trakcie lat 90-tych stopniowo przechodził z państwowych w prywatne (głównie oligarchiczne) ręce stale poprawiał wyniki ekonomiczne, zwiększając produkcję ropy. W latach 1999-2004 prywatne koncerny naftowe zwiększyły produkcję ropy o 47%. Z 41,4 mld USD zysków, które uzyskały w tym okresie, 88% zainwestowały w eksplorację nowych złóż, modernizację technologii itp. W tym samym okresie koncerny państwowe (na czele z Rosnieftem) odnotowały 14%-owy wzrost produkcji ropy naftowej. W wyniku przejęć koncernów prywatnych przez państwowe, udział tych ostatnich w produkcji ropy naftowej w ciągu ostatnich 2 lat wzrósł z 10% do 30%. W tym samym czasie nastąpił spadek wzrostu produkcji ropy. W 2005 r. wzrost ten wyniósł jedynie 2,4%, podczas gdy w ciągu poprzednich 7 lat produkcja wzrastała średnio o 8% rocznie. W roku 2006 wzrost ten wyniósł 2,1% w porównaniu z rokiem 2005.

Bartosz Musiałowicz
(Autor w latach 2004-2007 pracował jako analityk w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego), informacja pochodzi z serwisu e-petrol.pl
PostWysłany: Pią Cze 15, 2007 10:37 am
Temat postu: Jakościowy regres rosyjskiego sektora naftowego .

Piotr




Posty: 816
Skąd: zawoduwka
Ogląda profil użytkownika

Wyślij prywatną wiadomość

Gadu-Gadu
100 mld baryłek ropy w rezerwie Kuwejtu.
Na zamkniętym posiedzeniu parlamentu minister ds. ropy Mohammad al-Olaim podał informację, że Kuwejt podtrzymał w środę twierdzenie, że jego rezerwy ropy sięgają 100 mld baryłek.

Do jego zwołania doprowadzili przedstawiciele opozycji, którzy tłumaczyli to koniecznością wyjaśnienia ciągnących się od kilku miesięcy sporów.

Niepokój wywołała styczniowa publikacja w branżowym Petroleum Intelligence Weekly. Autor jednego z artykułów stwierdził, że rezerwy ropy Kuwejtu sięgają tylko 48 mld baryłek. Powołał się przy tym na wewnętrzny dokument rządowy tego państwa.

Z rezerwami ropy na poziomie 100 mld baryłek Kuwejt zajmuje piąte miejsce na świecie za Arabią Saudyjską, Iranem, Irakiem i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi.

Puls Biznesu, informacja pochodzi z serwisu e-petrol.pl
PostWysłany: Pią Lip 13, 2007 10:44 am
Temat postu: 100 mld baryłek ropy w rezerwie Kuwejtu.

carbuster
Moderator



Posty: 868
Skąd: Warszawa k. Łomży
Ogląda profil użytkownika

Wyślij prywatną wiadomość

No wlasnie, w czym problem, 100 mld jest i basta. Interesujace ze potrzebowali kilku miesiecy zeby to ustalic Wink

_________________
Złoto jest dla optymistów. Prawdziwi pesymiści inwestują w konserwy mięsne.
PostWysłany: Pią Lip 13, 2007 12:07 pm
Temat postu:

Wyświetl posty z ostatnich:   

Forum Peak oil Strona Główna | Artykuły |


Strona 1 z 1


Skocz do:


Futbol |
Skrypt phpBB, © 2001, 2005