Ale zacznijmy od początku... nie jestem w Polsce, nie mam domu ani działki, ale za kilka (dosłownie 4-8 ) lat chciałbym się gdzieś (link do wątku n/t peakoil w przygotowaniu ) osiedlić.
Załózmy, że mam jakieś pieniądze (powiedzmy 30k euro) które chciałbym na parę lat "zamrozić" w paliwach - a potem BEZPIECZNIE je odzyskać - z sensownym dochodem i możlowiścią zainwestowania w lokację (raczej NIE Polska).
Czy macie jakieś sugestie?
_________________ brak polskich liter w godzinach dziennych
Wysłany: Czw Gru 24, 2009 11:51 pm Temat postu: Gdzie sensownie kupić ropę?
Szefunio
Posty: 611
abyss napisał:
Wiem, ze to głupie pytanie
Załózmy, że mam jakieś pieniądze (powiedzmy 30k euro) które chciałbym na parę lat "zamrozić" w paliwach - a potem BEZPIECZNIE je odzyskać - z sensownym dochodem i możlowiścią zainwestowania w lokację (raczej NIE Polska).
Czy macie jakieś sugestie?
Standardowa metoda to kontrakt terminowy na NYMEX'ie na 1000 baryłek pełny (największa płynność), lub pomniejszony - na 500 baryłek (ma niższą płynność i prowizje wychodzą drożej).
Ten drugi to w tej chwili mniej więcej równowartość 30 000 euro.
Oczywiście jak to w kontraktach wpłacasz tylko depozyt zabezpieczający (ok. 5% wartości kontraktu), a resztę gotówki możesz trzymać na jakimś oprocentowanym koncie - należy tylko pamniętać że w przypadku spadku ceny trzeba depozyt odpowiednio uzupełnić..
Wysłany: Pią Gru 25, 2009 10:00 am Temat postu: Re: Gdzie sensownie kupić ropę?
maciek
Posty: 51
są także etfy na ropę np. ETFS Crude Oil ale jeśli zakładasz jakieś poważne turbulencje (kłopoty z dostawami surowca, ciągłe zawirowania na rynkach finansowych) w podanym czasie to gra może nie być warta świeczki gdyż nie dadzą Ci bezpieczeństwa.
Wysłany: Nie Gru 27, 2009 9:10 am Temat postu:
cynik9
Posty: 797
abyss napisał:
... jakieś pieniądze (powiedzmy 30k euro) które chciałbym na parę lat "zamrozić" w paliwach - a potem BEZPIECZNIE je odzyskać
Był tu jakiś czas temu gość który z powodzeniem "zamroził" jakieś pieniądze w IPO "polskiego Exxona" - Petrolinvest. Przypuszczam że jedyne problemy jakie teraz ma są z "odmrażaniem". W każdym razie zajrzałbym do tego wątku...
Wysłany: Nie Gru 27, 2009 5:06 pm Temat postu: Re: Gdzie sensownie kupić ropę?
abyss
Posty: 46
Dzięki za podpowiedzi
Zaczynając od ostatniego postu:
Petrolinvest jest faktycznie niezłym przykładem jak łatwo można się wpakować, ale z definicji tego typu inwestycje nastawione są na duże ryzyko - albo zarobi się krocie, albo co często bardziej prawdopodobne można pożegnać się z pieniędzmi na zawsze.
Mi chodzi o inwestycję BARDZO bezpieczną, najchętniej to jak bym miał działkę i cysternę / plus kogoś do pilnowania tego / to
kupił bym olej napędowy jako taki.
Nie mam pojęcia o rynkach finansowych - jaka sytuacja musiała by zajść, by nie można było by zrealizować zakupu/sprzedaży w NYMEX'ie? Zakładam, że mamy za np. 5 lat gwałtowny peak oil, banki padają znowu jak muchy, 20% krajów zbankrutowało i- kraje sprzedają swoje tereny (nota bene ruscy pewnie do dziś plują sobie w brodę za sprzedaż Alaski http://pl.wikipedia.org/wiki/Zakup_Alaski i ropy, to był dla nich kiepski interes )
Inna sprawa, że:
Cytat:
Oczywiście jak to w kontraktach wpłacasz tylko depozyt zabezpieczający (ok. 5% wartości kontraktu), a resztę gotówki możesz trzymać na jakimś oprocentowanym koncie
a tego właśnie chciałbym uniknąć - chodzi mi właśnie o alternatywę do trzymania pieniądza w banku.
_________________ brak polskich liter w godzinach dziennych
Wysłany: Pon Gru 28, 2009 11:29 am Temat postu:
barto123
Posty: 73
abyss napisał:
za np. 5 lat gwałtowny peak oil,
Za 5 lat ? A od kiedy to zeszliśmy z plateau. Jak w ogóle wygląda wydobycie za 2009, może ktoś mnie z-updejtuje bo nie zaglądałem ?
Rośnie cuś, czy dalej dryfujemy bocznym ?
Wysłany: Pon Gru 28, 2009 12:48 pm Temat postu:
Bugiel
Posty: 12
Wg najnowszych, zaktualizowanych danych, ropy "konwencjonalnej"w zeszłym roku wydobyto jednak minimalnie mniej niż w 2005 r., kiedy - jak wielu z nas wierzy - prawdopodobnie nastąpił peak crude oil.
Wydobycie NGL i ropy "niekonwencjonalnej" ma jeszcze potencjał, więc pewnie w najbliższych kilku latach nie będzie szoku naftowego, ale należy się przyzwyczaić do ceny 80-160$ za baryłkę.
Wysłany: Pon Gru 28, 2009 4:15 pm Temat postu:
Szefunio
Posty: 611
Cytat:
Nie mam pojęcia o rynkach finansowych - jaka sytuacja musiała by zajść, by nie można było by zrealizować zakupu/sprzedaży w NYMEX'ie? Zakładam, że mamy za np. 5 lat gwałtowny peak oil, banki padają znowu jak muchy, 20% krajów zbankrutowało
Musiałoby dojść do zamknięcia międzynarodowych giełd towarowych - co nawet w przypadku potężnego kryzysu jest mało prawdopodobne. Poza tym w kontrakcie terminowym pieniądze wpływają na twoje konto (bądź z niego wypływają) natychmist po zmianie ceny (tj. w przeciągu kilku minut od zmiany ceny towaru, który jest podstawą kontraktu), więc nawet gdy dajmy na to giełda zostanie zamknięta przy cenie ropy 1000$/baryłkę to pieniądze odpowiadające tej cenie sprzedaży będą na twoim koncie.
USA raczej nie zbankrutują z powodu peak oil (choć można sobie wyobrazić ich bankructwo z innego niż peak oil powodu). Nie zbankrutują, gdyż braki ropy podniosą znaczenie węgla, a na terenie USA znajduje się 30% światowych złóż węgla [a tym samym 20% światowych zasobów paliw chmicznych, wartość energetyczna samego złoża Powder River Basin jest większa niż wszystkich znanych światowych złóż ropy razem wziętych].
Cytat:
Cytat:
Oczywiście jak to w kontraktach wpłacasz tylko depozyt zabezpieczający (ok. 5% wartości kontraktu), a resztę gotówki możesz trzymać na jakimś oprocentowanym koncie
a tego właśnie chciałbym uniknąć - chodzi mi właśnie o alternatywę do trzymania pieniądza w banku.
Pieniędze możesz trzymać albo w gotówce, albo w postaci zapisu na koncie w jakiejś instytucji (banku, biurze maklerskim, funduszu inwestycyjnym) - trzeciego wyjścia nie ma, chyba że w ogóle zrezygnujesz z trzymania pieniędzy na rzecz dóbr materialnych (złoto, nieruchomości, surowce itp.)
Wysłany: Pon Gru 28, 2009 4:18 pm Temat postu:
barto123
Posty: 73
Szefunio napisał:
USA raczej nie zbankrutują z powodu peak oil (choć można sobie wyobrazić ich bankructwo z innego niż peak oil powodu). Nie zbankrutują, gdyż braki ropy podniosą znaczenie węgla, a na terenie USA znajduje się 30% światowych złóż węgla [a tym samym 20% światowych zasobów paliw chmicznych, wartość energetyczna samego złoża Powder River Basin jest większa niż wszystkich znanych światowych złóż ropy razem wziętych]
Ok nie zbankrutują powiedzmy zdewaluują dolara o 40 % i już nie dadzą rady ukrywać manipulacjami 20 % inflacji
Wysłany: Pon Gru 28, 2009 10:30 pm Temat postu:
Tapkeeper
Posty: 905
abyss napisał:
Mi chodzi o inwestycję BARDZO bezpieczną, najchętniej to jak bym miał działkę i cysternę / plus kogoś do pilnowania tego / to
kupił bym olej napędowy jako taki.
Może pomyśl o systemie ogrzewania olejem opałowym swojej chaty, i kup baterię zbiorników na kilkanaście metrów sześciennych.
Cytat:
Nie mam pojęcia o rynkach finansowych - jaka sytuacja musiała by zajść, by nie można było by zrealizować zakupu/sprzedaży w NYMEX'ie?
Na razie transakcje zrealizujesz ale coś przebąkiwali półtora roku temu że dla ograniczenia spekulacji do handlu ropą mogą być w przyszłości dopuszczeni tylko wyselekcjonowani inwestorzy instytucjonalni (czytaj: znajomi króliczka).
Gdy rozpoczną się niedobory ropy na rynkach to możesz okazać się nieważnym inwestorem.
Krótko mówiąc, ryzyko polityczne.
Jak nie masz pojęcia o rynkach finansowych to trzymaj się od nich z daleka.
To takie miejsce gdzie fools and their money are parted.
Cytat:
a tego właśnie chciałbym uniknąć - chodzi mi właśnie o alternatywę do trzymania pieniądza w banku.
Inwestycje w areały rolne, metale szlachetne w formie fizycznej, czy (przynajmniej na razie) w polskie obligacje skarbowe są tu alternatywą.
Nie piszę o nieruchomościach typu "dom" bo ich ceny pewnie znacznie spadną (w Polsce też).
A może lepiej kasę po prostu wydać i kupić co Ci potrzebne (kominek, zestaw solarny do ogrzewania wody, EV czy coś tego typu).
_________________ "Forests precede civilizations and deserts follow them." - Chateaubriand
Wysłany: Pon Gru 28, 2009 10:42 pm Temat postu:
barto123
Posty: 73
Bugiel napisał:
ale należy się przyzwyczaić do ceny 80-160$ za baryłkę.
Jasne zwłaszcza ta druga kwota z przedziału nie wgląda jak szok naftowy
Bugiel napisał:
Wydobycie ropy "niekonwencjonalnej" ma jeszcze potencjał.
Chodzi ci o piaski roponośne kanadyjskie ? To przypominam ze po wybudowaniu 2 elektrowni nuklearnych w okolicy wydobycie ma podskoczyć coś na 3,5 miliona baryłek dziennie. To nie jest ropa to jest zaawansowane górnictwo pełna gęba i jest bardzo WOLNE, jeszcze raz WOLNE. Z tego nie będzie nawet bąbla po drugiej stronie szczytu.
P.S.
Sorry za wcinanie się watek, tradycyjne na tym forum. Chętnie się dowiem jak kupić ropę na NYMEX bo sam nie wiem co zrobić z kasą.
Wysłany: Pon Gru 28, 2009 11:10 pm Temat postu:
Darek
Posty: 1414
Skąd: Mazury
Zgodnie z zasadą "tanio kupić drogo sprzedać" lepiej rozejrzec się za
alternatywami. Obecnie na samym dołku cenowym jest uran. W perspektywie
kilku (sądzę że 10) lat może on tylko drożeć, IMHO bardzo. Innym surowcem
na ktorym da się nieźle zarobić jest gaz. Jednak sądzę, że w długim terminie
zarobek nie będzie aż tak spektakularny jak na uranie.
A co do ryzyka, to ono zawsze istnieje. Tak naprawdę nie może zostać
znacjolizowane czy odebrane w jakiejkolwiek formie tylko to co mamy w głowach.
Cała reszta, łącznie z koszulą na grzbiecie w pewnych sytuacjach może
zostać stracona. Ale dla pocieszenia bardzo stary kawał:
Jeden żyd pyta drugiego:
- Dlaczego ty Mosiek nie trzymasz pieniędzy na książeczce PKO. Przecież
masz z tego procenty.
- Ja tam nie wierzę w żadne banki bo zawsze jest ryzyko, że właściciel
zbankrutuje.
- Ależ pieniądze na PKO gwarantuje nasze państwo, Polska Rzeczpospolita
Ludowa.
- Ale co będzie jak to państwo też zbankrutuje?
- Mosiek, jak to państwo zbankrutuje, to tobie będzie żal tych paru złotych
na książeczce?
Wysłany: Sro Gru 30, 2009 6:00 pm Temat postu:
abyss
Posty: 46
Darek napisał:
Obecnie na samym dołku cenowym jest uran.
O, ciekawy pomysł na inwestycję, chociaż w jego przypadku i w wypadku jakiegoś totalnego krachu (wojna światowa, kolejne załamania rynków finansowych) martwiła by mnie konieczność użycia zaawansowanych technologii przez kupujących. W domu tego ludzie masowo nie użyją - ropę i owszem.
Czytam sobie właśnie "Fooling by Randomness" Nassima Nicholasa Taleba i z jego punktu widzenia giełda/rynki/decyzje to trochę jak ruska ruletka. Co by nie zrobić i tak można umoczyć niezależnie od wiedzy.
_________________ brak polskich liter w godzinach dziennych
Wysłany: Czw Gru 31, 2009 12:16 pm Temat postu:
Szefunio
Posty: 611
barto123 napisał:
Sorry za wcinanie się watek, tradycyjne na tym forum. Chętnie się dowiem jak kupić ropę na NYMEX, bo sam nie wiem co zrobić z kasą.
W Saxobank można założyć konto pozwalające na operacje na rynkach międzynarodowych przez Internet (w tym na NYMEX'ie):
http://pl.saxobank.com/pl/Pages/default.aspx
<na stronie jest do pobrania demowa wersja aplikacji służącej do inwestowania - dzięki temu zorientujesz się w co i na jakich giełdach międzynarodowych możesz składać zlecenia za pomocą konta>
W ogóle jednak wiele biur maklerskich działających w Polsce oferuje jakieś konta do inwestycji na rynkach międzynarodowych (choć prawie nigdzie nie ma możliwości składania zleceń na takim koncie przez internet - Saxobank jest tu jednym z nielicznych wyjątków).
Darek napisał:
Innym surowcem
na ktorym da się nieźle zarobić jest gaz. Jednak sądzę, że w długim terminie
zarobek nie będzie aż tak spektakularny jak na uranie.
Tylko przy założeniu, że do roku 2020 (gdy skończy się uran i pluton z redukowanych głowic nuklearnych) nie zostaną zbudowane nowe kopalnie uranu. Firmy wydobywające uran raczej zdają sobie sprawę z tego, że popyt wtedy wzrośnie i będą budować kopalnie z myślą o uruchomieniu ich w tym czasie.
Długookresowo cena uranu nie powinna być dużo wyższa do ceny cyny (średnia zawartość obydwu pierwiastków w skorupie ziemskiej jest zbliżona), a cyna kosztuje obecnie ok. 8$ / funt brytyjski.
Z gazem też jest problem, bo o ile jego obecna cena to 5.5$ / mmBtu to w kontraktach na odległe terminy jest ona dużo wyższa (np. 8.6$ / mmBtu w kontrakcie na styczeń 2020), a gazu ziemnego nie da się tanio przechować.
Wysłany: Pon Sty 04, 2010 1:46 pm Temat postu:
Tapkeeper
Posty: 905
Szefunio napisał:
Długookresowo cena uranu nie powinna być dużo wyższa do ceny cyny (średnia zawartość obydwu pierwiastków w skorupie ziemskiej jest zbliżona), a cyna kosztuje obecnie ok. 8$ / funt brytyjski.
To coś nie tak.
Skandu, berylu czy galu jest nawet więcej niż cyny a kosztują po 2 rzędy wielkości więcej.
Zawartość w skorupie ziemskiej nie jest najlepszym wyznacznikiem ceny.
Po wyczerpaniu bogatych złóż uranu takich jak Cigar Lake cena będzie znacznie wyższa.
W w kilkanaście lat może przekroczyć i $500 za funt U3O8, zakładając obecną wartość dolara (jest niezła szansa, że za parę lat za $500 będziesz mógł sobie kupić co najwyżej pudełko zapałek ale to już całkiem inny rozdział).
_________________ "Forests precede civilizations and deserts follow them." - Chateaubriand