Robiąc porządki po przeprowadzce trafiłem na pierwszą kupioną przezemnie książkę o energetyce. Spojrzałem na datę wydania i okazało się, że właśnie stuknęła mi 30-tka - właśnie wtedy dowiedziałem się o kończących się zasobach kopalin, co to jest EROEI itp Ta książka to:
Marek Płużański Siedem Źródeł Energii KAW 1977 seria "Szczęśliwa Siódemka"
Jest to pozycja popularnonaukowa podająca informacje prostym i lekkim językiem. Całość trochę "trąci myszką", ale jest na tyle dobrze napisana, że warto jej poszukać. Wpisałem tytuł w Google i widzę, że jest do zdobycia. Przejrzałem ją i niestety, większość poruszonych w niej problemów nie została rozwiązana To kubeł zimnej wody dla tych, co sądzą, że naukowcy w kilka lat rozprawią się z brakiem ropy naftowej na rynku.
Brian J. Brinkworth Energia słoneczna w służbie człowieka PWN 1979
Jest to wspaniała lektura dla osób zainteresowanych wykorzytaniem energii słonecznej. Jednak nie jest to książka łatwa. Bez dostatecznej wiedzy technicznej będzie niestrawna. Ale dla "technicznych" gorąco polecam, jest naprawdę wyczerpująca i merytoryczna. Miała ona wiele wznowień, więc jej zdobycie powinno być łatwe.
Zapraszam do podawania ciekawej lektury w tym wątku.
Ostatnio zmieniony przez Darek dnia Sob Kwi 21, 2007 12:17 pm, w całości zmieniany 1 raz
Wysłany: Czw Kwi 19, 2007 5:27 pm Temat postu: Książki, które warto przeczytać
KrzysztofLis
Posty: 545
Skąd: Warszawa-Ursus
Te książki raczej dotyczą rozwiązywania konkretnych problemów, więc warto je czytać tylko gdy się ma lub przewiduje takie problemy.
Czytelnik znajdzie tu przepisy i sposoby na lepsze życie w czasach kłopotów z domowym budżetem, w wypadku załamania gospodarki, a nawet zagrożenia wojennego, czy terrorystycznego. Dania, które można przyrządzić według podanych przepisów są proste, a składniki niezbyt wymyślne. Dział "Gospodarka domowa na wypadek wojny" w znacznej mierze oparty został na doświadczeniach polskich gospodyń z pierwszej połowy 1939 r.
Dalszy rozwój turystyki motorowej opóźnia jednak mała sprawność silników spalinowych. Zaledwie 20-25% pierwotnej energii zawartej w paliwie jest wykorzystywana na poruszenie pojazdu, a reszta - jest bezużytecznie tracona. Przy takim marnotrwastwie szybko nastąpi wyczerpanie zasobów ropy naftowej. Konsekwencje tego już ponosi turystyka. Trzeba ograniczać długość tras, czyli tzw pożeranie kilometrów, a zainteresować się bardziej penetracją bliższych regionów i... sposobami oszczędzania paliwa. Każdy bowiem zaoszczędzony litr paliwa w wyniku własciwej eksploatacji samochodu, czy choćby ograniczenie mniej potrzebnego "kręcenia się" po mieście, w pewnym stopniu łagodzi trudną sytuację paliwową i umożliwia częstsze wyprawy krajoznawczo-wypoczynkowe.
Czytelnik znajdzie tu przepisy i sposoby na lepsze życie w czasach kłopotów z domowym budżetem, w wypadku załamania gospodarki, a nawet zagrożenia wojennego, czy terrorystycznego. Dania, które można przyrządzić według podanych przepisów są proste, a składniki niezbyt wymyślne. Dział "Gospodarka domowa na wypadek wojny" w znacznej mierze oparty został na doświadczeniach polskich gospodyń z pierwszej połowy 1939 r.
Kupiłem sobie kiedyś tę książkę - we wstępie jest napisane, że autor opierał się na notatkach swojej babci z czasów wojny. Po przejrzeniu stwierdziłem, że niewiele dodał od siebie. Nie ma tam ogólnych stwierdzeń, tylko takie właśnie luźne zapiski o tym i owym. Generalnie - nie polecam.
_________________ Są trzy rodzaje kłamstw: kłamstwa, bezczelne kłamstwa i statystyki.
Mark Twain (1835-1910)
Wysłany: Pon Kwi 23, 2007 5:12 pm Temat postu:
KrzysztofLis
Posty: 545
Skąd: Warszawa-Ursus
To raczej książka kucharska niż poradnik, nie da się ukryć.
Nasza cywilizacja zdecydowanie opiera się na węglu i to w znacznie większej mierze, niż sie nam wydaje. Maszyny, dzieki ktorym trwa, a takze maszyny wytwarzające maszyny - wszystkie one, pośrednio albo bezpośrednio, zależą od węgla. [Górnik] jest kimś w rodzaju osmolonej kariatydy, na której ramionach spoczywa niemal wszystko, co nie jest brudne i osmolone.
Praktycznie do wszystkiego co robimy - od smakowania lodów do przemierzania Atlantyku - pośrednio lub bezposrednio potrzebny jest węgiel. Jest on niezbędny do uprawiania wszystkich pokojowych sztuk; podczas wojny tym bardziej go potrzeba. W czasie rewolucji górnicy musza pracować, bo inaczej rewolucja upadnie. Po to by żołnierze Hitlera mogli maszerować, żeby papież mógł potępiać bolszewizm, żeby tłumy kibiców mogły gromadzić się na Lord's, żeby pedałkowaci poeci mogli sobie wzajemnie kadzić.
Nadal żyje kilka wiekowych staruszek, za młodu pracujących w kopalni, którym zaciskano w pasie uprząż a łańcuch ciążył im między nogami kiedy posuwały się na czworakach ciągnąc niecki wypelnione węglem. Wykonywały to zajęcie nawet w ciąży. Jeszcze teraz, gdyby okazało się, że nie można wydobywać węgla bez udziału brzemiennych kobiet, obawiam się że raczej pozwolilibyśmy im to robić, niż pozbawiać się tego surowca.
Znalazłem dziś w taniej książce. Mimo, że nie odnosi się bezpośrednio do naszej aktualnej sytuacji i jest reportażem literackim, polecam, bo poszerza wyobraźnię.
Ostatnio zmieniony przez blaize dnia Pią Cze 01, 2007 3:04 pm, w całości zmieniany 1 raz
_________________ There is no power without control
Wysłany: Pon Kwi 30, 2007 7:51 pm Temat postu:
carbuster
Moderator
Posty: 868
Skąd: Warszawa k. Łomży
Bylo juz w innym watku, ale dla porzadku przerzucam do materialow.
Collapse of Complex Societies Josepha Taintera. Goraco polecam, moge smialo powiedziec, ze to jedna z najwazniejszych ksiazek jakie przeczytalem w zyciu, choc nie jest to latwa lektura. Autor w swojej analizie laczy ekonomie, socjologie, archeologie i politologie, a o erudycji autora niech swiadczy fakt, ze sama bibliografia liczy 25 stron(!), choc wcale nie jest to opasle tomisko. Niestety nie ma wersji polskiej
Autor stworzyl scisly jak na nauki spoleczne model, ktory siegajac do ekonomicznego prawa malejacych przychodow i pojecia zlozonosci spolecznej wyjasnia dlaczego cywilizacje upadaja (choc zamiast tego wartosciujacego pojecia stosuje termin "zlozone spoleczenstwa"). Poniewaz stopien zlozonosci jest rownoznaczny z zasobami energii, ksiazka powinna zainteresowac wielu peaknikow. Praca zawiera mnostwo przykladow, dotyczacych bardzo roznych spoleczenstw w historii. Jedna z takich ciekawostek, ktora zapadla mi w pamiec jest fakt, ze transport ladowy w starozytnym Rzymie byl tak nieefektywny, ze taniej bylo przewiezc tone zboza z jednego konca Morza Srodziemnego na drugi niz ladem na odleglosc 120 kilometrow. Interesujace sa tez wykresy pokazujace jak pomimo coraz wiekszych nakladow na edukacje w USA, efekty tych inwestycji staja sie coraz mniejsze, jesli mierzyc je na przyklad liczba patentow.
Jak ktos nie chce kupowac ksiazki, to streszczenie koncepcji jest tutaj:
Prze krój 17 maj 2007r. artykół nowe żródła energii dziwne i całkiem zwariowane.
Połczeni w siec najwenkszyh far wiatrowyh energetycznom w uni europejskiej .
glonah paliwo do dizli i słonecznej ciekawe żecy.
Wysłany: Pon Maj 21, 2007 11:08 am Temat postu: Prze krój 17 maj 2007r. artykół nowe żródła energii dziwne
Jest to garść zdrowego rozsądku ubrana w anegdotki i czytelne przykłady. Problem wyczerpywania się ropy pojawia się na str. 10, ku memu zaskoczeniu: "W dniu, w którym zostanie otwarta ostatnia baryłka ropy, załamie się kapitalizm, powiedział Max Weber w słynnej rozmowie z Wernerem Sombartem."
Padają też takie zdania: "Kryzys jest wg Maxa Frischa stanem bardzo produktywnym, trzeba przestać jedynie patrzeć nań jak na katastrofę."
Ogólnie: jak unikać drobnomieszczańskiego owczego pędu w wyborach życiowych. Autor napisał też "Leksykon rzeczy zbytecznych", ale zdaje się nie przetłumaczono tego jeszcze na nasz język.
_________________ There is no power without control
Wysłany: Pią Cze 01, 2007 3:20 pm Temat postu:
Piotr
Posty: 816
Skąd: zawoduwka
Źródła energii XXI wieku
W energetyce światowej wiek XIX był epoką węgla i pary wodnej. Z kolei, wiek XX okazał się epoką ropy naftowej i gazu. Co będzie podstawowym źródłem energii w XXI wieku?
Wysłany: Pią Cze 08, 2007 10:56 am Temat postu: Źródła energii XXI wieku
carbuster
Moderator
Posty: 868
Skąd: Warszawa k. Łomży
Tapkeeper wspomnial o catabolic collapse (zalamaniu/upadku katabolicznym?) jako o najbardziej mozliwym scenariuszu. Poniewaz jest to tez IMO najbardziej prawdopodobny bieg wydarzen, dorzucam link do publikacji wyjasniajacej co to takiego. Koncepcja Greera bazuje na modelu z ksiazki Taintera, o ktorej pisalem wczesniej w tym watku, dlatego, choc nie ukazala sie w druku, umieszczam ja pod haslem "Ksiazki".
P.S. Zainteresowanym spojrzeniem na tematyke peak oil od strony bardziej historycznej, politologicznej, religijnej czy socjologicznej polecam bloga Greera - The Archdruid Report. Jeden jego artykul zostanie wkrotce opublikowany na stronie.
_________________ Złoto jest dla optymistów. Prawdziwi pesymiści inwestują w konserwy mięsne.
Wysłany: Pią Cze 15, 2007 10:31 am Temat postu:
blaize
Posty: 188
Skąd: katowice/wroclaw
Pozycja z gatunku powieści, a więc fiction, dla tych którym działają na wyobraźnię wizje mrocznej przyszłości - coś jakby MadMax, tylko w wielkim mieście, gdzie docierają niskie temperatury a przemoc nie jest tak filmowa jak w wykonaniu Gibsona.
Paul Auster - In the Country of Last Things
Ktoś porównał ją do 1984 Orwella, choc jest zupełnie apolityczna.
Mała uwaga na margineseie wątku: wydaje mi się, że niezależnie od przebiegu (scenariusza), epoka post-peak może być czasem deficytu dostępności do wiedzy. Książka stanie się dobrem bardziej luksusowym niż obecnie - szczegolnie jezeli chodzi o wszelkiego rodzaju ksążki "praktyczne" - podręczniki, słowniki, etc... Produkcja papieru, druk i transport nielekkich nakładów mogą okazać się nieopłacalne.
Chyba warto więc zainwestować teraz w książki, które mogą być potrzebne np. naszym dzieciom.
Edit:
'Bogactwo i nędza narodów' - David S. Landes
Dobrze napisana książka, która wyjaśnia różnice w wykorzystaniu wiedzy, technologii i surowców w poszczególnych cywilizacjach/religiach, a także sposób sprawowania władzy. I wpływ jaki miało to później na pozycję poszczególnych krajów w skali globalnej.
Cytaty:
"Historia nie znosi skoków, a wielkie zmiany i rewolucje gospodarcze nie biorą się znikąd. Z pewnością są dobrze i od dawna przygotowywane."
"W XII wieku Chiny miały już najbardziej udoskonalone rolnictwo w ówczesnym świecie(...) Na jednym km2 potrafili wyprodukować żywność dla tysiąca osób."
"Bogactwo to oświata, specjalistyczne umiejętności, technologia. Bogactwo to wiedza. To fakt że mamy pieniądze, ale nie jesteśmy bogaci. Przypominamy dziecko, które odziedziczyło fortunę po ojcu, któego nigdy nie znało (...) Wszystko importujemy. Bez wiedzy, bez zrozumienia jesteśmy niczym (...). Idź na rynek i zobacz jakie arabskie towary tam znajdziesz - żadnych. Same chińskie, francuskie, amerykańskie. Czy kraj, który nie umie zrobić cegły, samochodu ani książki można nazwać bogatym?"
Energia w czasach kryzysu - Kuciński Kazimierz (red.)
Opis i spis treści tutaj. Recenzja tutaj. Nie miałem w ręku.
Edit c.d.
Ojca Grande przepisy na zdrowe życie
Generalnie rzecz biorąc - chłop ma taki charakter, wiedzę i doświadczenie, że aż ciśnie mi się na myśl - dlaczego tylu innych "sług bozych" nie dorasta mu do pięt.
Proste i konkretne porady, wynikające z wiedzy i obserwacji, podane w formie dialogu. Z jednej strony nie jest to systematycznie podany zestaw porad - ale są imho naprawdę wartościowe, z drugiej - wydaje mi się że jego nazwiskiem firmowane są tez inne pozycje, bardziej ukierunkowane tematycznie.
Dużo tu mowy o ziołach i diecie. M.in. przywraca do łask domowy smalec, więc zwolennicy trad. słowiańskiej diety poczują się jak w domu
_________________ There is no power without control
Wysłany: Pon Lip 30, 2007 2:41 pm Temat postu:
Piotr
Posty: 816
Skąd: zawoduwka
Wiedza iżycie 11 listoopad2007r. Co do baku za 20 lat
ostatnia kropla ropy.
Te tematyce poszwiencone 8stron zazety.
Skany artykółu do pobrania spakowany .