| Cytat: |
| Głównym celem tej elektrociepłowni jest dostarczanie ciepła w rejon Pruszkowa i Piastowa. |
http://pl.wikipedia.org/wiki/Elektrownia_Pruszk%C3%B3w
Ekokalkulator CO2 | Zobacz poprzedni temat | Zobacz następny temat
Aby odpowiadać w tematach, musisz się zarejestrować.
| Autor | Wiadomość | ||||
|---|---|---|---|---|---|
|
A tak przy okazji, chyba nie doczytałeś na Wikipedii:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Elektrownia_Pruszk%C3%B3w _________________ Pozdrawiam, K. Lis Drewno Zamiast Benzyny Jeżdżę VW T3 i buduję dom autonomiczny. |
|||||
|
Temat postu: |
|||||
|
W sytuacji uzależnienia miasta od CO trudno wyobrazić sobie ogrzewanie bez tej elektrociepłowni.
Jadnak gdy ją budowano cele były głównie elektroenergetyczne. Cała ta dyskusja odchodzi jednak od głównego wątku:
Czyli filozofii pracy EC w trakcie sezonu zimowego gdy znacząco rośnie zapotrzebowanie na energię elektryczną, a co najważniejsze określenie punktu w którym przykręcenie kurka nie spowoduje w praktyce zmniejszenie emisji CO2. Teraz już nie wiem czy kłócimy się o miejsce w którym ten punkt się znajduje, czy w ogóle o jego istnienie, a może o coś jeszcze zupełnie innego.
|
|||||
|
Temat postu: Re: Ekokalkulator CO2 |
|||||
Z uporem maniaka twierdzisz, że praca EC jest uzależniona od zapotrzebowania na prąd. Dałem Ci kilka przykładów i dowodów na to, że się mylisz. Potwierdzam to po raz któryś z kolei: zmniejszenie zużycia ciepła zimą to zmniejszenie zużycia węgla w elektrociepłowni produkującej to ciepło. Jak dla mnie dalsza dyskusja nie ma sensu. Nie chcesz tego zrozumieć, to już wyłącznie Twój problem. Ufam, że pozostali czytelnicy tego wątku będą bardziej podatni na wiedzę. Z mojej strony EOT. _________________ Pozdrawiam, K. Lis Drewno Zamiast Benzyny Jeżdżę VW T3 i buduję dom autonomiczny. |
|||||
|
Temat postu: Re: Ekokalkulator CO2 |
|||||
|
i vice versa
Ja nadal podtrzymuje swoją tezę, że ilość emitowanego CO2 w skojarzeniu w EC zależy przede wszystkim od zapotrzebowania na energię elektryczną. Pozdrawiam |
|||||
|
Temat postu: |
|||||
|
Zauważyłem, że rozpętała się dysputa o definicję, a nie o clou problemu.
Prawda jest taka, że w EC podstawowym produktem jest ciepło i od niego zależy cała reszta. Ale równocześnie prawdą jest to, że "odpad" jakim jest prąd jest znacznie cenniejszy od produktu podstawowego. Świadczy o tym chociażby cytat dot. EC siekierki, gdzie zbiornik z wodą postawiono tylko i wyłącznie w celu optymalizacji produkcji prądu. W normalnych warunkach ogranicza się produkcję odpadów, a tu ponosi olbrzymie koszty, aby ją zwiększyć Ciekawa jest też historia produkcji ciepła w zakładach
OZOS Olsztyn. Jest tam potrzebna para technologiczna o bardzo wyśrubowanych parametrach. Do jej produkcji używało się ciepłowni. Jednak w chwili zainstalowania elektrociepłowni podstawowy zysk z inwestycji wynika z produkcji pradu. W wielu zakładach opaniarskich na świocie parę uzyskuje się z OO i to się opłaca. Ale jak jednocześnie uzyskauje się parę i prąd, a na dodatek paliwem jest węgiel, to opłacalność jest gigantyczna. Dlatego można zrobić skrót myślowy często stosowany w fizyce. Bez względu na to, jak jest w rzeczywistości warto wybrać taką definicję, ktora trafniej określa proces. Przy konstruowaniu EC jako podstawę można brać ciepło, ale przy analizie ekonomicznej czy redukcji CO2 lepiej uznać, że w EC ciepło jest odpadem. Jeżeli sprawność elektryczna EC jest niska, to wszelkie marnowanie ciepła (bez względu na metodę) nie ograniczy emisji CO2 czy zużycia paliw. Ale przy sprawności elektrycznej porównywalnej z elektrownią ilość marnowanego ciepła nie ma znaczenia i tak się opłaca. Jeżeli założyć, że ciepło nie jest marnowane to sprawność elektryczna EC nie ma znaczenia i może średnio wynosić nawet 20%. Byleby tylko sprawność ogólna nie odstawała zabytnio od alternatywnej w tym miejscu ciepłowni. A co do dyplomu, to chyba został on uratowany Jednak nie dałbym sobie
ręki uciąć, że gdybym miał temat "Ekonomiczne aspekty produkcji pary w przemyśle gumowym" uczonoby mnie inaczej. W tym kontekście celem istnienia EC będzie zasilanie całej linii produkcjyjnej w prad, fakt taniego produkowania pary byłby marginalny. A wtedy powstałoby pytanie kogo uczono poprawnie, energetyka czy chemika
|
|||||
|
Temat postu: |
|||||
| Wyświetl posty z ostatnich: | |||||