Stuart Staniford opublikował w serwisie The Oil Drum artykuł, w którym szczegółowo analizuje dynamikę wydobycia saudyjskiej ropy naftowej w latach 2004-2006. Od stycznia do grudnia 2006 wydobycie spadło o 8%, podczas gdy w tym samym czasie aktywność wiertnicza wzrosła o 28,9%. Zdaniem Staniforda, Arabia Saudyjska, ze względu na szybkie tempo spadku wydobycia ze starych złóż, nie jest w stanie rozbudować swojego potencjału wydobywczego, co oznaczałoby, że światowy szczyt wydobycia mamy już za sobą.
Staniford zauważa, że w połowie 2006 spadek zatrzymuje się na krótko - pokrywa się to w czasie z wejściem na rynek 300kbd z pola Haradh III. Ten zastrzyk nie zdołał jednak zahamować tendencji spadkowej.
James Hamilton, ekonomista z uniwersytetu San Diego, na swoim blogu Econbrowser pisze, iż istnieją dwa sposoby na wytłumaczenie tej sytuacji:
"Pierwsza możliwość jest taka, że Saudyjczycy, gdyby tego chcieli, nadal mogliby wydobywać dziś 10mbd, jednak zmniejszają produkcję, jednocześnie prowadząc szaleńcze poszukiwania, gdyż wysoko cenią sobie możliwość wydobycia 2-3 milionów buforowych baryłek dziennie. Jeśli tak jest, ostatnie zachowania cen sugerują, że u źródeł tych chęci nie leży chęć stabilizacji tych cen, tylko możliwość osiągnięcia niesamowicie potężnej pozycji negocjacyjnej. Na przykład, zdolność zalania rynku nowym surowcem w dowolnym momencie może zostać użyta do podcięcia gałęzi drogim alternatywom, takim jak piaski roponośne, które wymagają cen przewyższających $50.
Druga, lecz bardziej oczywista interpretacja jest jeszcze bardziej niepokojąca: ogromne pole naftowe Ghawar weszło w fazę spadku produkcji i Saudyjczycy nie chcą, by ktokolwiek o tym się dowiedział."
Na forum The Oil Drum pojawiła się jednak polemika z artykułem Staniforda. Euan Mearns nie zauważa niezbitych dowodów na to, że produkcja Arabii Saudyjskiej z roku 2006 nie była dobrowolna.
Stuart Staniford, w drugim artykule na TOD, w którym rozwinął swoją argumentację, twierdzi, że choć nie możemy mieć całkowitej pewności co do sytuacji w Arabii Saudyjskiej, istnieje szereg poszlak wskazujących na to, że spadek wydobycia nie ma charakteru dobrowolnego. Jedną z nich jest fakt, że produkcja w Arabii Saudyjskiej ustabilizowała się i zaczęła spadać jeszcze przed ogłoszeniem planów cięć produkcji przez OPEC. Podobnie, w sierpniu 2005 roku, gdy huragany zniszczyły platformy wiertnicze w Zatoce Meksykańskiej, a ceny osiągnęły historyczne rekordy, Arabia Saudyjska nie była w stanie zwiększyć wydobycia, co może sygnalizować, że kraj ten przestał być producentem stabilizującym rynek wolnymi mocami wydobywczymi.
_________________ Złoto jest dla optymistów. Prawdziwi pesymiści inwestują w konserwy mięsne.
Wysłany: Nie Mar 11, 2007 11:28 pm Temat postu: Arabia Saudyjska: 8-procentowy spadek wydobycia w 2006
Bardzo interesujaca jest zbieznosc szczytu produkcji Arabii Saudyjskiej i swiatowego szczytu ropy konwencjonalnej - wypadaja dokladnie w tym samym miesiacu, maju 2005.
_________________ Złoto jest dla optymistów. Prawdziwi pesymiści inwestują w konserwy mięsne.
Wysłany: Pon Mar 12, 2007 10:42 am Temat postu:
ender
Moderator
Posty: 1323
Teraz wszystko zalezy od sytuacji w Rosji. Arabia Saudyjska ma spadek produkcji, to samo Meksyk, Iran, Wenezuela i Norwegia ... o Iraku nawet szkoda wspominac. Na sytuacje na rynku ropy tak na prawde wplyw ma to ile jakie panstwo jest w stanie wyeksportowac ropy, a nie ile caly swiat moze wyprodukowac. Kuriozalna jest sytuacja Iranu, ktory jest czwartym co do wielkosci eksporterem na swiecie ropy, ale importuje paliwa plynne. Nie znam aktualnych danych z ostatnich 2-3 lat, ale w panstwach takich jak Arabia Saudyjska konsumpcja ropy potrafila rosnac w tempie 5-10% rocznie!. W 2005 zuzycie ropy w tym kraju bylo mniej wiecej takie jak we Francji (ponad dwa razy wiecej mieszkancow i duzo wyzszy poziom zycia). Produkcja tam jest jednak kilkakrotnie wyzsza niz konsumpcja, dlatego sytuacja w AS ma tak duzy wplyw na ksztalt rynku i ceny.
Tak jak napisalem aktualnie wsrod eksporterow najwazniejsza jest sytuacja w Rosji, a nastepnie Nigeria, Emiraty, Kuwejt, czy Algieria. Te panstwa jak do tej pory notuja wzrosty produkcji i co najwazniejsze eksportu. Odnosnie Rosji to spotkalem sie zarowno z opinia, ze produkcja osiagnie szczyt juz w tym roku, jak i ze bedzie rosla jeszcze przez 3-4 lata i dopiero wowczas zacznie spadac. Czas pokaze.
edit:
Jeszcze tylko dodam, ze powyzsze uwagi odnosza sie do konwencjonalnej ropy. Np. w przypadku Wenezueli ma to spore znaczenie, jako ze ma spore rezerwy ciezkiej ropy i calkowita produkca moze jeszcze rosnac.
Arabia Saudyjska zmniejsza zakontraktowane dostawy na rynek azjatycki:
Cytat:
OPEC kingpin Saudi Arabia has notified Asian refiners it will cut April crude supplies by about 10 percent below its term contracts, industry sources told Reuters on Monday, after its March supplies to Asia were 7-8 percent below contracted volumes.
_________________ Złoto jest dla optymistów. Prawdziwi pesymiści inwestują w konserwy mięsne.
W ciągu paru miesiecy okaże się czy Stuart Staniford miał rację.
PS. Oby nie bo będzie nieciekawie.
Wysłany: Wto Mar 13, 2007 1:40 pm Temat postu:
ender
Moderator
Posty: 1323
Predzej czy pozniej bedzie nieciekawie, a ja nadal uwazam, ze im szybciej nadejdzie kryzys tym lepiej dla wszystkich w perspektywie kilku dekad. Im wiecej zdarzymy zuzyc surowcow zanim ludzie zorientuja sie w jakiej sa sytuacji i zanim podejmie sie konkretne dzialania, tym trudniej bedzie przestawic sie na inne metody produkcji, transportu, rolnictwa etc. Zeby budowac oszczedne domy i samochody tez jest potrzebna energia.
Zastanawiam sie tylko dlaczego na TOD i gdzie indziej pisza, ze chwila prawdy nadejdzie juz latem albo nawet wczesniej. Po przejrzeniu danych sezonowych wyszlo mi ze w drugim kwartale popyt jest najmniejszy. Fakt, ze w USA popyt rosnie od kwietnia, ale to tylko 1/4 zuzycia, poza tym konczy sie zima.
_________________ Złoto jest dla optymistów. Prawdziwi pesymiści inwestują w konserwy mięsne.
Wysłany: Wto Mar 13, 2007 5:36 pm Temat postu:
ender
Moderator
Posty: 1323
Mysle, ze obawy wynikaja z relanej mozliwosci spadku produkcji wszystkich plynnych paliw. Wiec popyt moze nie miec tutaj takiego znaczenia.
No tak, ale z wykresow, do ktorych linkowalem, wynika ze spadek popytu miedzy pierwszym a drugim kwartalem wynosi 2%. Identyczny zjazd produkcji przekladalby sie na niecale 8% rocznie, a tego nie przewiduja nawet najczarniejsze scenariusze, przynajmniej nie zaraz po szczycie.
Ostatnio zmieniony przez carbuster dnia Wto Mar 13, 2007 10:43 pm, w całości zmieniany 1 raz
_________________ Złoto jest dla optymistów. Prawdziwi pesymiści inwestują w konserwy mięsne.
Wysłany: Wto Mar 13, 2007 10:04 pm Temat postu:
ender
Moderator
Posty: 1323
Od paru dni az strach zajrzec na TOD Co chwile wrzucaja jakies mile informacje na temat produkcji w Arabii Saudyjskiej, albo calego OPEC. Jesli chodzi o 8% to tego rzedu spadki sa mozliwe. Spojrz na Norwegie, czy teraz na Arabie Saudyjska. Zreszta o tym, ze w takim tempie spadala produkcja z ich starych (czyt. rownolatki Ghawar) pol, juz jakis czas temu byla mowa*. To byla kwestia czasu, az sam Ghawar spotka to samo. Intensywna produkcja EOR moze wlasnie zaowocowac takimi ostrymi spadkami. To sie nie musi przekladac oczywiscie na swiatowa produkcje, ale tak jak juz wspominalem wazne jest kto ile eksportuje, a nie ile sie produkuje. Jedyne co moze teraz ratowac sytuacje to produkcja NGL, czy niekonwencjonalnej ropy. Jesli tu bedzie znaczacy wzrost produkcji, to na peak jeszcze poczekamy. Moze nawet 3-4 lata
* In April 2006, a Saudi Aramco spokesman admitted that its mature fields are now declining at a rate of 8% per year, implying that Ghawar may have peaked. (Truth about oil, Michael Schaefer)
No wlasnie, bywa ze spada 8% albo i wiecej, ale ze starych zloz. Zaraz po szczycie w UK albo Norwegii spadek byl mniejszy i tak samo wolno bedzie spadac pewnie w skali swiata, bo jeszcze jest troche miejsc, gdzie mozna zwiekszyc wydobycie rekompensujac spadki gdzie indziej. Bo jak nie to trzeba sie bedzie zaczac rozgladac za ranczo w Bieszczadach
Co do gazu, to wrzucalem niedawno linka o ExxoMobil - te projekty staja sie coraz drozsze, co niekiedy prowadzi do ich zawieszania albo w ogole anulowania, wiec chyba na ratunek z tej strony nie ma co liczyc.
P.S. Na TOD i w ogole wsrod peakoilowych ekspertow zapanowala niespotykana wczesniej jednomyslnosc, ze szczyt mamy juz za soba. Albo maja racje, albo nastapi masowa kompromitacja i nikt nie bedzie ich chcial sluchac za 5 lat, kiedy IMO szczyt tak czy siak nastapi.
_________________ Złoto jest dla optymistów. Prawdziwi pesymiści inwestują w konserwy mięsne.
Wysłany: Wto Mar 13, 2007 10:55 pm Temat postu:
carbuster
Moderator
Posty: 868
Skąd: Warszawa k. Łomży
Spadek sie poglebia. Wg danych w najnowszym raporcie IEA -
http://omrpublic.iea.org/currentissues/full.pdf - w lutym wydobycie w Arabii Saudyjskiej wynioslo zaledwie 8,32 mln b/d.
Tabela z produkcja jest na stronie 45.
_________________ Złoto jest dla optymistów. Prawdziwi pesymiści inwestują w konserwy mięsne.
Wysłany: Wto Mar 27, 2007 4:02 pm Temat postu:
ipawel
Posty: 131
Skąd: POLSKA
Mamy drugi poważny artkuł na TOD na temat GHAWAR.
Tym razem Euan Mearns jest nieco większym optymistą i daje nam, może jeszcze kilka lat spokojnnego i radosnego życia.