Komisarz ds. Energii Andris Piebalgs przyznał, że UE nie ma żadnego planu odnośnie szybkiego wzrostu cen energii, spowodowanego zmniejszającą się podażą i wielkim popytem. Zapytany przez deputowaną z ramienia Partii Zielonych Carolyne Lucas odpowiedział, że Peak Oil to "nic więcej niż tylko teoria".
Dr Lucas, członkini Komisji Ochrony Środowiska i Handlu Międzynarodowego przy Parlamencie Europejskim powiedziała, że "zachowanie komisji to przerażające zaniedbanie jej obowiązków".
"Coraz więcej naukowców i ekspertów ds. energetyki ostrzega, że spadek produkcji ropy naftowej, przeszacowane rezerwy ropy i szybko rosnący popyt na paliwa w Chinach i Indiach oznaczają, że Peak Oil nastąpi wcześniej, niż się powszechnie uważa".
"Część z nich mówi, że już przekroczyliśmy szczyt produkcji, wskazując na błyskawiczne wzrosty cen ropy i fakt, że nowe złoża odkrywane są w tempie wolniejszym od tempa wzrostu popytu".
Piebalgs powiedział, że UE "analizuje strukturę przyszłej strategii energetycznej", przyznał jednak, że przyszłe propozycje najprawdopodobniej byłyby ograniczone do wspólnej polityki energetycznej.
Analitycy spierali się co do tego, czy UE i Wielka Brytania muszą zacząć planować przysłość bez ropy, zadbać o bezpieczeństwo energetyczne jednocześnie redukując emisję gazów cieplarnianych.
Dr Lucas dodała: "Mieliśmy już do czynienia z szokami naftowymi w związku z niedoborami czy wysokimi cenami ropy. Jeśli mamy utrzymać bezpieczeństwo energetyczne, jednocześnie kierując się w stronę `niebezpiecznych` źródeł takich jak węgiel czy energetyka jądrowa, każdy szczebel rządu powinien właśnie teraz zajmować się przygotowywaniem do Peak Oil i inwestowaniem rzeczywistego kapitału - finansowego i politycznego - w energetykę odnawialną i poprawę efektywności wykorzystania energii".
"Jako, że nie jest to problem tylko Europy, musimy pracować nad zachęcaniem innych krajów do tego samego - zmniejszania ich zależności od ropy."
Green Party