Faq FAQ  szukaj Szukaj  members Użytkownicy  grupy Grupy  rejestruj Rejestracja   profil Profil  wiadomosci Wiadomości 

Wymuszone zmiany spoleczne w swiecie kurczacej sie ekonomii | Zobacz poprzedni temat | Zobacz następny temat

Idź do strony 1, 2, 3 ... 33, 34, 35  Następny

Aby odpowiadać w tematach, musisz się zarejestrować.

   Forum Peak oil Strona Główna | Geopolityka

Autor Wiadomość
Tapkeeper




Posty: 904

Ogląda profil użytkownika

Wyślij prywatną wiadomość

Byloby dobrze gdyby rozne dyskusje na temat przyszlosci socjalu (emerytury, sluzba zdrowia itd), wolnego rynku czy nadchodzacych zmian ustrojowych tak w skali Polski jak i w skali calego swiata prowadzic wlasnie w tym watku.

Tak wiec zachecam do dyskusji Smile
PostWysłany: Sro Lis 19, 2008 7:05 am
Temat postu: Wymuszone zmiany spoleczne w swiecie kurczacej sie ekonomii

exec




Posty: 604
Skąd: wrocław
Ogląda profil użytkownika

Wyślij prywatną wiadomość

Chetnie podyskutuje, ale nazwa tematu powinna byc inna. Obecna sugeruje, ze od teraz ekonomia bedzie sie juz tylko kurczyc co jest oczywista nieprawda(chyba ze mowimy o horyzoncie czasowym rzedu 1-2 lata).

_________________
Resources exist to be consumed. And consumed they will be.
PostWysłany: Sro Lis 19, 2008 7:20 am
Temat postu:

Tapkeeper




Posty: 904

Ogląda profil użytkownika

Wyślij prywatną wiadomość

Alcassin napisał:
Tak sobie właśnie o tym pomyslałem, i ewentualna deewolucja od obecnego stanu technologicznego ze względu na jej energochłonność zaprzędzie wielu ludzi do pracy fizycznej, nie bedzie pet-spa, tea-makerów, wizazystów (poza siedzibami nowej arystokracji),

Tutaj w pelni sie zgadzamy.
List zawodow, ktorych nie bedzie zajelaby chyba pare stron ale to dobre przyklady tak na poczatek.
Cytat:
za to chłopa pańszczyźnianego nie bedzie mało, niewolników tez nie braknie, rozwinie się handel ludźmi i cena życia człowieka spadnie, tak wyglądać bedzie "clearing surplus".

To jak najbardziej prawdopodobne.
Cytat:
Juz dzisiaj część gospodarczych eksperymentów w krajach Azji pokazuje, że w sumie można zamykać ludzi w fabrykach, skoro tak, to nie ma problemów z robieniem obozów.

W Polsce by nie przeszlo (to nie Chiny i inne jest tu podejscie do wladzy).
Mialbys szybko bunty chlopskie itd.
Cytat:
A obozy pracy to już wcale nie taki obcy człowiekowi wynalazek.

Nalezaloby tam pozamykac np wielu niewyplacalnych dluznikow.
Szczegolnie gdy wpadli w dlugi przez wlasna zachlannosc i glupote.
Cytat:
Wiem, ze tego się obawiasz, ale w takim wypadku jest to kolosalny błąd. albo technologicznie rozwinięte życie i kurzące się społeczeństwa, albo powrót do sprawdzonych metod.

Trzecim wyjsciem jest powrot do systemow agrarialnych, ale nie feudalnych.
Polegalyby one na stosunkowo niewielkich gospodarstwach rolnych zatrudniajacych nadmiar wolnej sily roboczej.
Nalezaloby tylko uniemozliwic tworzenie majatkow np o powierzchni przekraczajacej iles tam (np 1000) hektarow jak rowniez uniemozliwic laczenie takich gospodarstw np poprzez malzenstwa.
Cytat:
Rozwój znaczy robienie innych rzeczy mając tyle samo surowców co wczoraj, w celach innych niż wczoraj, które wiążą się z pójsciem z stanu do stanu optimum. Wiąże się oczywiście z wydajnością, kreatywnością i zaspokojeniem minimum potrzeb społecznych.

W takim razie sa to raczej "zmiany przystosowawcze" a nie rozwoj.
Rozwoj zawsze kojarzy mi sie ze wzrostem, z robieniem czegos wiecej (rozwijaniem).
Cytat:
Jeżeli agregat podwyżek [cen zywnosci po likwidacji KRUS] dla konsumenta osiągnie 16 mld złotych to się zgodzę, jednak nie wydaje mi się, żeby tak było. nie widze też sensu dopłacania farmerom, których stać.

W polskich warunkach tak wlasnie bedzie - koszt podwyzek ubezpieczen spolecznych dla rolnikow bedzie prawie w calosci przeniesiony na konsumenta.

Dlaczego?

Wiekszosc produkcji rolnej prowadzona jest w malych gospodarstwach rodzinnych zarabiajacych rocznie po kilkanascie tysiecy zlotych.

Obciazenie ich ZUS-em gdzie ubezpieczy sie tylko glowa rodziny (kancac w zeznaniach ze zona w polu nie pracuje bo ja kregoslup boli a 20-paroletnie bachory sa tak na prawde male, glupie, nic nie umieja i do pracy w polu sie nie nadaja Very Happy ) da obciazenie roczne ZUS-em rzedu 10 tysiecy zlotych i ow rolnik zostanie z paroma tysiacami w garsci na caly rok.
To oczywiscie za malo, tak wiec cale koszty takiego przedsiewziecia przelozy na konsumenta, a jezeli mu sie to bedzie utrudniac to wybierze sie do oddzialu ZUS z kosa i widlami.

Pomysl teraz co by bylo gdyby mial uczciwie ubezpieczac zone, dzieci i okolicznych pijaczkow - parobkow.

Krotko mowiac marzenia o ogolnym wciagnieciu rolnikow do ZUS bez przeniesienia prawie calosci kosztow na konsumenta zywnosci to czysta utopia.

Co do ubezpieczania w ZUS-ie tylko duzych farm to mnie to nie przeszkadza.
Problem w tym, ze nie jest ich wiele (pare %?).
Tak wiec koszty "zreformowanego" systemu dla panstwa spadna moze z obecnych z 16mld do 15mld PLN.
Zaoszczedzony miliard pochlonie pewnie biurokracja zatrudniona do reformy systemu, tak wiec ogolna korzysc dla podatnika bedzie zadna, a byc moze nawet bedziemy mieli straty netto.

Cytat:
Tapkeeper napisał:
Wydaje mi sie ze problem ZUS i KRUS w kilka lub kilkanascie lat zalatwi sie sam.
Systemy rozpadna sie i wyprawy z kilofami czy z widlami pod Sejm nic nie dadza.
A jak panstwo bedzie jakos chcialo dawac to zrobi sie Zimbabwe.

Nie musi, będzie można przedłużać wiek emerytalny, przejśc kolejne "reformy strukturalne" i wraz ze spadającym średnim wiekiem umieralności system się utrzyma.
Swiadczenia też można zamrozić, jest akurat trochę narzędzi do podtrzymywania systemu emerytur.

Myślę, że tą droga raczej pójdziemy, żeby nie doprowadzić do rozpadu, dyktatury ala Mugabe, czy jakiejś wojny domowej.

Rozwiazanie typu przedluzmy wiek emerytalny majac jednoczesnie nadzieje, ze w zwiazku z rozkladem ekonomii spadnie tez dlugosc zycia jest identyczne w skutkach z podejsciem typu sprawy zostawine swojemu biegowi zalatwiaja sie same.

Koncowy efekt obu scenariuszy bedzie wlasciwie taki sam.
Tylko niewielki odsetek ludnosci kiedykolwiek dostanie emerytury, a jezeli juz ktos je dostanie, to bedzie to zazwyczaj zasilek przedsmiertny - tak na pare miesiecy, jak Bozia pozwoli to na rok.

Wynik bedzie taki sam, jak przy rozpadzie systemu z przyczyn naturalnych, czyli bedzies widzial setki tysiecy dziadow zebrzacych i przymierajacych po ulicach.

Cytat:
moim zdaniem można przyjąć alternatywne wizje wobec kompletnego krachu, pytanie brzmi, czy dadzą się one sprzedać jako wizja trafiająca do ogółu.

Szogunat zrozumiał i zalesił wyspy Japonii.

Szogunat nie mial przynajmniej problemu z demokracja...
Cytat:
Moim zdaniem dużo zależy od zachowania elit, ale także od nacisku, które formuje część społeczeństwa (przynajmniej nieoglądająca Klanu, czy innych ogłupiających badziewi).
Jeżeli zmieni się klimat społeczny to moga wystąpić zmiany wewnątrz systemu (jak po 1945, kiedy wygrała Partia Pracy w UK, czy kiedy wygrała Thatcher). Takie przesilenia nie śa niczym niezwykłym. Nie sądzę, że ktoś w 1785 spodziewał się rewolucji we Francji w ciagu 4 lat, a jednak się zdarzyła. Nie dysponujemy szklaną kulą.

Jestem tu calkowitym pesymista.

Ludzie beda z jednej stony cisnieci problemami ekonomicznymi a z drugiej dobrowolnymi ograniczeniami aby zapewnic byt "przyszlych pokolen".
Juz widze jak na to sie godza...

Bardzo w to watpie. Gdybysmy mieli ogolna prosperity to moze pewne wyrzeczenia daloby sie przeforsowac.
W innym wypadku spalimy wszysto co mamy a przyszle pokolenia beda musialy radzic sobie same...

Jak nie wytniemy wszystkich drzew to juz bedzie to ogromny sukces.
PostWysłany: Sro Lis 19, 2008 8:02 am
Temat postu:

Tapkeeper




Posty: 904

Ogląda profil użytkownika

Wyślij prywatną wiadomość

exec napisał:
Chetnie podyskutuje, ale nazwa tematu powinna byc inna. Obecna sugeruje, ze od teraz ekonomia bedzie sie juz tylko kurczyc co jest oczywista nieprawda(chyba ze mowimy o horyzoncie czasowym rzedu 1-2 lata).

Mozesz wiec zalozyc konkurencyjny watek.

Powiedzmy pod tytulem:

"Swietlane perspektywy rozwoju ludzkosci w atmosferze nieustajacego wzrostu gospodarczego".

Very Happy Very Happy Very Happy


Ostatnio zmieniony przez Tapkeeper dnia Sro Lis 19, 2008 1:36 pm, w całości zmieniany 1 raz
PostWysłany: Sro Lis 19, 2008 1:14 pm
Temat postu:

exec




Posty: 604
Skąd: wrocław
Ogląda profil użytkownika

Wyślij prywatną wiadomość

Tapkeeper napisał:

Mozesz wiec zalozyc inny watek.

Powiedzmy pod tytulem:

"Swietlane perspektywy rozwoju ludzkosci w atmosferze nieustajacego wzrostu gospodarczego".

Very Happy Very Happy Very Happy

Nie wiem, czy Ty to widzisz, ale to jest rownie smieszne jak to:
doomerskie perspektywy rozwoju ludzkosci w atmosferze nieustannie kurczacej sie ekonomii

_________________
Resources exist to be consumed. And consumed they will be.
PostWysłany: Sro Lis 19, 2008 1:36 pm
Temat postu:

Tapkeeper




Posty: 904

Ogląda profil użytkownika

Wyślij prywatną wiadomość

exec napisał:
Tapkeeper napisał:

Mozesz wiec zalozyc inny watek.

Powiedzmy pod tytulem:

"Swietlane perspektywy rozwoju ludzkosci w atmosferze nieustajacego wzrostu gospodarczego".

Very Happy Very Happy Very Happy

Nie wiem, czy Ty to widzisz, ale to jest rownie smieszne jak to:
doomerskie perspektywy rozwoju ludzkosci w atmosferze nieustannie kurczacej sie ekonomii

Nie.
Ja tego nie widze.

Widze natomiast nierozsadne oczekiwania "nieskonczonego wzrostu gospodarczego w skonczonym swiecie".

Sorry man, can't be done. Very Happy Very Happy Very Happy
PostWysłany: Sro Lis 19, 2008 1:39 pm
Temat postu:

exec




Posty: 604
Skąd: wrocław
Ogląda profil użytkownika

Wyślij prywatną wiadomość

Tapkeeper napisał:


Widze natomiast nierozsadne oczekiwania "nieskonczonego wzrostu gospodarczego w skonczonym swiecie".

Po pierwsze wedlug mnie mnie masz wypaczone rozumienie wzrostu gospodarczego.
Wzrost gospodarczy jako wzrost gospodarczy jako poprawa efektywnosci pracy, organizacji zycia itd jest mozliwy w zasadzie zawsze.

Dotychczas wzrost byl bardzo energo i surowcochlonny. Dzialo sie tak dlatego, ze bylo tego pod dostatkiem. Obecnie energia drozeje, ale wraz z trudniej dostepna (drozsza) energia spada energochlonnosc PKB i to jest wlasnie jeden ze skutkow wzrostu gospodarczego. Oczywiscie wzrost oznacza takze, ze w rezultacie tej energii potrzebujemy nominalnie coraz wiecej. Jednak dalszy wzrost cen energii spowoduje jeszcze szybsze obnizenie energochlonnosci PKB (to takze dzieki wiekszej efektywnosci pracy).

W konsekwencji wymusi to na nas przejscie od wyczerpanych zrodel energii do zrodel ktorych mamy pod dostatkiem takich jak: energia nuklearna, wiatr, slonce, geotermia czy nawet biomasa trzeciej genracji.

Jesli chodzi o nieenergetyczne surowce materialne to tez przez dluzszy okres czasu nie musimy sie martwic, ze tego nam zabraknie.

_________________
Resources exist to be consumed. And consumed they will be.
PostWysłany: Sro Lis 19, 2008 2:26 pm
Temat postu:

Tapkeeper




Posty: 904

Ogląda profil użytkownika

Wyślij prywatną wiadomość

exec napisał:

Wzrost gospodarczy jako wzrost gospodarczy jako poprawa efektywnosci pracy, organizacji zycia itd jest mozliwy w zasadzie zawsze.

O ile bedzie to wzrost ograniczony asymptota rownolegla do osi OX na ktorej zaznaczony jest czas.
Na OY mial bys umowny poziom rozwoju.

To wszystko oczywiscie tylko w wyidealizowanym swiecie.

Cytat:
Dotychczas wzrost byl bardzo energo i surowcochlonny. Dzialo sie tak dlatego, ze bylo tego pod dostatkiem. Obecnie energia drozeje, ale wraz z trudniej dostepna (drozsza) energia spada energochlonnosc PKB i to jest wlasnie jeden ze skutkow wzrostu gospodarczego. Oczywiscie wzrost oznacza takze, ze w rezultacie tej energii potrzebujemy nominalnie coraz wiecej. Jednak dalszy wzrost cen energii spowoduje jeszcze szybsze obnizenie energochlonnosci PKB (to takze dzieki wiekszej efektywnosci pracy).

Tak czy inaczej wzrost bedzie wymagal zwiekszenia produkcji energii i rosnacej populacji konsumentow.
W zwiazku z tym musi zakonczyc sie zalamaniem.

Cytat:
W konsekwencji wymusi to na nas przejscie od wyczerpanych zrodel energii do zrodel ktorych mamy pod dostatkiem takich jak: energia nuklearna, wiatr, slonce, geotermia czy nawet biomasa trzeciej genracji.

Energia nuklearna byc moze w korzysnym ukladzie zapobiegnie powrotowi do Srediowiecza.
Energia odnawialna stanie sie "samozatrudiona w odnawianiu wlasnej bazy produkcyjnej".

Cytat:
Jesli chodzi o nieenergetyczne surowce materialne to tez przez dluzszy okres czasu nie musimy sie martwic, ze tego nam zabraknie.

Ind, gal, lantanowce z wyjatkiem ceru, hafn, platynowce i pare innych to dobre przyklady materialow o ktore mozna zaczac sie martwic.
Nomen omen metale te sa rowniez wazne dla zaawansowej technologii.
PostWysłany: Czw Lis 20, 2008 10:29 am
Temat postu:

exec




Posty: 604
Skąd: wrocław
Ogląda profil użytkownika

Wyślij prywatną wiadomość

Tapkeeper napisał:

Tak czy inaczej wzrost bedzie wymagal zwiekszenia produkcji energii i rosnacej populacji konsumentow.
W zwiazku z tym musi zakonczyc sie zalamaniem.


Z tym pierwszym sie zgadzam i sam o tym pisalem, jednak mimo wszystko zuzycie energii/pkb bedzie sie zmniejszac i to sa pozytywne strony wzrostu. Gdyby zuzycie energii/pkb malalo szybciej niz wzrost to bysmy mieli do czynienia z nominalnym spadkiem zapotrzebowania na energie. Ale ceny energii sa ciagle za niskie, zeby tak sie stalo.

Co do drugiej czesci zdania, to czemu uwazasz ze wzrost potrzebuje rosnacej ilosci populacji?
Tapkeeper napisał:

Energia odnawialna stanie sie "samozatrudiona w odnawianiu wlasnej bazy produkcyjnej".

Rozumiem, ze sugerujesz, ze energia odnawialna ma EROEI w okolicach zera?

Tapkeeper napisał:

Ind, gal, lantanowce z wyjatkiem ceru, hafn, platynowce i pare innych to dobre przyklady materialow o ktore mozna zaczac sie martwic.
Nomen omen metale te sa rowniez wazne dla zaawansowej technologii.

A dlaczego mielibysmy sie juz martwic o ind czy gal, skoro tego jest mnostwo?

_________________
Resources exist to be consumed. And consumed they will be.
PostWysłany: Czw Lis 20, 2008 12:39 pm
Temat postu:

Tapkeeper




Posty: 904

Ogląda profil użytkownika

Wyślij prywatną wiadomość

exec napisał:
Co do drugiej czesci zdania, to czemu uwazasz ze wzrost potrzebuje rosnacej ilosci populacji?

Trzeba zwiekszac baze konsumencka.
Cytat:
Rozumiem, ze sugerujesz, ze energia odnawialna ma EROEI w okolicach zera?

Jezeli juz to 1 nie 0.

Nie uwazam tak.

Ale uwazam, ze energia odnawialna nie bedzie w stanie utrzymac calosci infrastruktury niezbednej do utrzymania jej produkcji, na ktora skadaja sie miedzy innymi kopalnie, huty, siec drogowa, kolejowa, fabryki produkujace same podzespoly itd.
Do tego np w Danii w ciagu ostatnich dwuch lat ilosc pracujacych wiatrakow zaczyna spadac.
Pewnie nie bez przyczyn.

Cytat:
A dlaczego mielibysmy sie juz martwic o ind czy gal, skoro tego jest mnostwo?

Dlatego, ze nie produkujemy ich w wystarczajacych ilosciach i owej produkcji nie da sie latwo rozszerzyc.
Za kilka lat nadmiar zapasow sie skonczy.
Do tego nie jest ich wcale mnostwo i wystepuja w wielkim rozproszeniu nie tworzac samodzielnych rud.

Tak czy inaczej jest to temat na inny watek.
PostWysłany: Czw Lis 20, 2008 1:38 pm
Temat postu:

exec




Posty: 604
Skąd: wrocław
Ogląda profil użytkownika

Wyślij prywatną wiadomość

Tapkeeper napisał:

Trzeba zwiekszac baze konsumencka.

Uwazasz, ze to niezbedne do wzrostu?

Tapkeeper napisał:

Jezeli juz to 1 nie 0.

My mistake - chodzilo mi wlasnie o to.

Tapkeeper napisał:

Ale uwazam, ze energia odnawialna nie bedzie w stanie utrzymac calosci infrastruktury niezbednej do utrzymania jej produkcji, na ktora skadaja sie miedzy innymi kopalnie, huty, siec drogowa, kolejowa, fabryki produkujace same podzespoly itd.

Po pierwsze, dlaczego energia odnawialna mialaby utrzymywac cala gospodarke? Tak jak mowilem - mamy energie nuklearna, mamy mnostwo wegla?
Po drugie tam gdzie to mozliwe, energia odnawialna moze produkowac wiekszosc potrzebnej energii. Islandia 99% energii pozyskuje z wody i geotermii, kraje pustynne (afryka) wiekszosc energii moga z powodzeniem pobierac ze slonca etc.

Co do Danii to w ciagu ostatnich 5 lat zainstalowana moc wiatrakow wzrosla (a nie spadla) i to o 25% dostarczajac krajowi ok 20% energii elektrycznej.

Wiec tak: zrodla energii mamy, mineraly mamy, to gdzie ta wiecznie kurczaca sie gospodarka i powrot do sredniowiecza?

_________________
Resources exist to be consumed. And consumed they will be.
PostWysłany: Czw Lis 20, 2008 2:22 pm
Temat postu:

Tapkeeper




Posty: 904

Ogląda profil użytkownika

Wyślij prywatną wiadomość

exec napisał:
[...]

Widze ze nieustannie piszesz nie na temat.
Musisz zalozyc osobny watek, albo nie bedziemy mieli tu o czym dalej dyskutowac.
PostWysłany: Czw Lis 20, 2008 2:25 pm
Temat postu:

exec




Posty: 604
Skąd: wrocław
Ogląda profil użytkownika

Wyślij prywatną wiadomość

Tapkeeper napisał:
exec napisał:
[...]

Widze ze nieustannie piszesz nie na temat.
Musisz zalozyc osobny watek, albo nie bedziemy mieli tu o czym dalej dyskutowac.

O czym Ty mowisz? Przeciez ja odnosze sie bezposrednio do tematu watku.

_________________
Resources exist to be consumed. And consumed they will be.
PostWysłany: Czw Lis 20, 2008 2:58 pm
Temat postu:

Krzysztof K




Posty: 909
Skąd: ze świata
Ogląda profil użytkownika

Wyślij prywatną wiadomość

Obecny ład ekonomiczny nie może trwać wiecznie.
Zapewne przyszłość czeka nas niezbyt różowa biorąc pod uwagę że w naszym świecie wartością jest coś mieć a nie być kimś.
Powiedzenie "pierwszy milion trzeba ukraść" ( aby do kolejnych dojść już z górki) dobrze określa morale dzisiejszych "posiadaczy" w jakiejś ich części.
Kult pieniądza który wszystko może kupić : polityków, kapłanów i tzw gwiazdy masowej kultury, poniewierających się przed pieniądzem, każe sądzić że kultura i wartości dzisiejszych "posiadaczy" będą się utrwalać, i zdominują z czasem całe społeczeństwa.
Będzie to tym łatwiejsze, że rzeczywiście posiadając wielkie pieniądze można dzisiaj bardzo dużo.
Można np prowadzić badania genetyczne na ludziach w celu odnalezienia genu odpowiadającego za powolność czy też posłuszeństwo, lub tylko uleganie wpływom.
Można również prowadzić badania mające znaleźć najlepszy i niezauważalny dla ogółu sposób działania na podświadomość w środkach masowego przekazu. Można w końcu wydawać lwią część własnych zysków na reklamę i marketing jak to się ładnie mówi lub jeszcze ładniej lobbing.
No i na koniec można wyprodukować roślinę (ze zmutowanymi genami) która będzie w stanie wykarmić ludzkość a swym "wynalazcom, a jeszcze bardziej właścicielom takiego projektu dać miliardy. co z tego że po dwudziestu latach okaże się że większość ludzi którzy ją jedli zmarła na guzy wątroby trzustki czy jeszcze innego organu, który nie mógł sobie poradzić z trawieniem kasztana zmutowanego tak że wyglądał jak fasola
Wszystko po to aby mieć więcej i więcej kasy.
Tylko taki świat kierując się opisaną logiką pożre swoich twórców.
Innymi słowy na nich wypasą się i szybko wyrosną w siłę jeszcze bezwzględniejsi bardziej barbarzyńscy ludzie, na pozór dbający np o to aby nie było kary śmierci ( bojąc się podświadomie że sami mogli by na nią zasłużyć)
Pewnie w takim kierunku idzie świat.
Ale konflikty będą coraz większe.
Bo różnica między chłopem pańszczyźnianym, a dzisiejszym urzędnikiem czy inżynierem jest głównie w wiedzy i wykształceniu.
Dzisiejszy problem ekonomiczny polega na tym że większość nie chce już pracować na swoich wodzuniów za stawkę pańszczyźnianego chłopa .
Tym bardziej że za nią dziś można sobie kupić 1/3 mięsa w mięsie i 1/2 chleba w chlebie .
Myślę że idą ciekawe czasy.
Czasy decentralizacji produkcji.
Pazerność wielkich korporacji na naszych oczach doprowadza paradoksalnie do ich rozpadu. W swej pogoni za zyskiem straciły urok osiedlowego sklepiku w którym pan Genek wie od którego z rolników pod Łęczycą kupować warzywa bo to jego kuzyn, i odwiedzając go co sobota wie że na polu nie rozsiewa za dużo nawozów.
Jakoś bardziej ufam temu panu Gieniowi z osiedla niż wielkim międzynarodowym firmom zza których nie widać człowieka
A świat, to przecież globalna wioska.
Dziś w końcu jak zechcesz będziesz sobie mógł zamówić pietruszkę z Polinezji, i obserwować wia net proces jej uprawy zbioru i transportu. .
To wcześniej czy później może się stać przeciwwagą dla wszechmocy korporacji.
No chyba że szczepionka będzie szybciej.

Tak czy tak życie jak w obozie: Podglądy, podsłuchy, badania rynku.
I zza tego wszystkiego takie wielkie nic czyli obywatel
Pozdrawiam.


Ostatnio zmieniony przez Krzysztof K dnia Nie Lut 08, 2009 1:32 pm, w całości zmieniany 1 raz

_________________
http://www.krzysiek.informacja.pl/wyklady.html-Wykłady PŁ
http://www.krzysiek.informacja.pl/linki.html
-energetyka, informatyka
http://www.krzysiek.informacja.pl/wspsp/biomasa1.html -BIOMASA
PostWysłany: Czw Lis 20, 2008 11:01 pm
Temat postu:

Darek




Posty: 1415
Skąd: Mazury
Ogląda profil użytkownika

Wyślij prywatną wiadomość

Sadze, ze w przypadku wzrostu PKB i rozwoju trechnicznego prawda lezy
pomiedzy zaprezentowanymi wyzej opiniami. Z cala pewnoscia nie da sie
utrzymac modelu o duzej materialo i energo chlonnosci. Ale ten model to
poklosie taniej energii i zwiazanego z tym typu produkcji. Zauwazcie, ze
wraz z uplywem czasu wzrasta ilosc wszelkiego rodzaju jednorazowek. I nie
chodzi mi o zapalniczki czy inne gadzety. Czesto jako produkt jednorazowy
powstaja aparaty fotograficzne a ostatnio komorki. Na dokladke prawie
wszystkie zaawansowane produkty staly sie "serwisoodporne". Tzn, ze po
zepsuciu sie naprawa jest albo niemozliwa, albo bardzo utrudniona. I nie
musi to byc powazna ustarka. Tania energia sprawila, ze pojawilo sie nowe
zjawisko, czyli "moralne starzenie sie produktow". Pal licho, jak starzeje
sie sukienka czy buty, bo moda to odrebna sprawa. Gorzej, gdy "moralnie"
starzeje sie dosyc zaawansowana elektronika. Czesto mialem doczynienia ze
sprzetem, ktory byl "przestarzaly" tylko i wylacznie dlatego, ze po prostu
szwankowal... software. Po wprowadzeniu nowego softu ten wycofany sprzet
stawal sie lepszy niz to, co go zastapilo. Kazdy, kto widzial tunery
satelitarne D-Box czy Mediasat z alternatywnym softem wie o czym mowie.

To co napisalem powyzej daje podstawe do stwierdzenia, ze rozwoj moze
nastapic po zamianie tandetnych produktow trwalszymi i przez to drozszymi.
Nie beda one az tak powszechne, ale bedzie tez bonus. Mniejsza rotacja
produktow sprawi, ze firmy zaczna projektowac pod katem jak najwiekszej
wspolpracy z obslugujacym je softem. Taki sprzet bedzie mogl byc
odswiezany glownie na drodze programowej. To jedna z linii wzrostu
wartosci bez zuzywania zasobow. Inna metoda oszczedzania zasobow bedzie
recykling. Gdy zredukuje sie ilosc modeli do kilku naprawde dobrych to
bedzie wiele zalet. Raz, ze da sie je latwiej naprawiac i modyfikowac. A
dwa, ze recykling bedzie bardziej skuteczny. A rzadkie pierwiastki w
sprzecie sa dosyc mocno skoncentrowane w pewnych punktach. Sa to np.
kineskopy i wyswietlacze. To bylaby metoda na ograniczenia surowcowe i
jednoczesnie bufor dla bezrobotnych z fabryk. Jednak sadze, ze producenci
po prostu nie sa gotowi na przyjecie tego modelu. Ciagle wierza w
marketingowy belkot i pesymistyczna wizja jest bliska urzeczywistnienia.
Byc moze jest troche racji w ich postepowaniu, bo jak zly pieniadz wypiera
lepszy, tak zly produkt moze wypierac dobry. A to oznacza, ze dobre rzeczy
utona jak dzis w zalewie dalekowschodziej tandety.

Co do zmian spolecznych, to jednak wersja pesymistyczna jest prawie pewna.
Nieprzygotowane na problemy spolaczenstwo nie odnajdzie sie. A to predzej
czy pozniej doprowadzi do zapasci a'la stan wojenny. Najgorsze jest to, ze
jak w tamtym czasie znaczny odsetek bedzie pewien, ze tak musi byc, bo
innego wyjscia niet Sad Dla Polski widze jednak swiatelko w tunelu. Chodzi o
to, ze tak naprawde nie weszlismy w "szybka sciezke do dobrobytu opartego
na kredytach". Mamy pewien bufor czasowy do upadku. Jezeli liczna grupa
emigrantow zarobkowych zacznie wracac z opowiesciami, jak w tych bogatych
krajach zrobilo sie zle, to kto wie co bedzie? Moze ci, co sa gotowi w
kazdej chwili isc z kilofami na parlament dojda do wniosku, ze to nie
dana wladza jest winna, lecz istniejace rozwiazania systemowe. I kto wie, czy
wladza nie zrozumie, ze odpowiednie ukladanie rak przed kamerami nie
zapewni jej nic, a wiec wezma sie za solidna robote. To wszystko byc moze,
ja to jednak miedzy bajki wloze Sad
PostWysłany: Nie Lis 23, 2008 1:45 pm
Temat postu:

Wyświetl posty z ostatnich:   

Forum Peak oil Strona Główna | Geopolityka |

Idź do strony 1, 2, 3 ... 33, 34, 35  Następny


Strona 1 z 35


Skocz do:


Futbol |
Skrypt phpBB, © 2001, 2005