Czy USA czeka w ciagu najblizszych 1 - 2 lat totalna finansowa ruina?
Tak
58%
[ 23 ]
Nie
41%
[ 16 ]
Wszystkich Głosów : 39
Autor
Wiadomość
Krzysztof K
Posty: 909
Skąd: ze świata
To śmieszne
A kto pójdzie do ameryki i powie "oddajcie długi" gdy ona nie będzie w tym momencie miała ochoty
Za długi ameryki zapłacą durni ciułacze dolarów
Jak gospodarka USA się rozkraczy, dolarów nikt nie będzie chciał kupić nawet po 20 gr za sztukę
To śmieszne
A kto pójdzie do ameryki i powie "oddajcie długi" gdy ona nie będzie w tym momencie miała ochoty
Za długi ameryki zapłacą durni ciułacze dolarów
Jak gospodarka USA się rozkraczy, dolarów nikt nie będzie chciał kupić nawet po 20 gr za sztukę
Pozdrawiam.
Ameryka dlugow nie splaci ale nowego kredytu tez nie dostanie.
To wystarczy aby zrobic z nich cos w rodzaju Meksyku z bronia atomowa.
Zostanie byc moze jakis twor przypominajacy organizacyjnie obecny Pakistan.
A jezeli przy pomocy szantazu militarnego beda dalej chcieli pladrowac planete to przedsiewziecie prawdopodobnie skonczy sie ogolna nuklearna zaglada cywilizacji.
Wysłany: Pią Mar 13, 2009 8:25 am Temat postu:
exec
Posty: 604
Skąd: wrocław
Tapkeeper, zeby Twoje slowa nie brzmialy pusto, przedstaw nam jakis target czasowy. Tzn: kiedy spodziewasz sie ze ta degrengolada USA nastapi, kiedy rzad stanie sie niewyplacalny? Kiedy to panstwo zbiednieje i upodobni sie do meksyku? Kiedy panstwowosc ulegnie rozpadowi i nastapi wewnetrzny rozklad?
_________________ Resources exist to be consumed. And consumed they will be.
Wysłany: Pią Mar 13, 2009 11:32 am Temat postu:
Tapkeeper
Posty: 905
Rozklad instytucji finansowych nastapil juz teraz. To co pozostalo jest w permanentnym stanie wegetatywnym i funkcjonuje tylko dzieki okradanym przez rzad USA amerykanskim podatnikom.
Przedsiewziecie dziala na zasadzie odwroconej polityki Janosika, czyli ukrasc biednym, dac bogatym.
Naturalnie taki stan rzeczy dlugo sie nie utrzyma. Podatnicy tez zaczynaja masowo bankrutowac.
Kropke nad i postawimy gdy przynajmniej jeden z ponizszych wariantow dojdzie do skutku:
1. Dolar straci status glownej waluty rezerwowej w handlu miedzynarodowym.
2. USA zawiesi splacanie dlugu tak jak niedawno zrobila to np Argentyna.
3. Inflacja roczna w USA przekroczy powiedzmy 30%.
4. Dojdzie do bankructw poszczegolnych stanow.
Kalifornia jest na najlepszej drodze do tego scenariusza.
5. Dojdzie do upadku/zmiany rzadu federalnego w procesie niedemokratycznym.
Mysle, ze do jednego z powyzszych dojdzie w ciagu mniej wiecej roku, z tym ze w wypadku 30% inflacji trzeba bedzie czekac dodatkowy rok aby zweryfikowac dane.
Uwazam ze w ciagu mniej wiecej dekady standarty zycia w USA beda podobne do obecnych standartow meksykanskich.
Moze do tego dojsc znacznie szybciej przy niekorzystnym splocie wydarzen (niepotrzebne wojenki, populisci dochodza do wladzy, przewrot wojskowy itd).
Rozpad panstwa moze ale nie musi nastapic.
Jezeli do niego dojdzie to bedzie to w stylu zblizonym do ZSRR, gdzie poszczegolni gubernatorowie "uwlaszcza sie" i wladze federalne beda ogolnie olane.
Wysłany: Sob Mar 14, 2009 8:02 am Temat postu:
cynik9
Posty: 797
Tapkeeper napisał:
4. Dojdzie do bankructw poszczegolnych stanow.
Kalifornia jest na najlepszej drodze do tego scenariusza.
Zdaje się że się spodziewasz że przyjdzie wtedy pan komornik i zacznie wtedy licytować Kalifornię kawałek po kawałku. ...głównie siedzącym na sali Chińczykom...
W rzeczywistości takie "bankructwo" Kalifornii to niewiele więcej niż punkt 2 - stan ogłasza moratorium na spłatę długów i być może redukuje nieco klasę urzędniczą. To wszystko. Pojawia się natychmiast sądowe "bankruptcy protection" i decyzja sądu o postepowaniu naprawczym, trwającym lata. W międzyczasie w ramach nadrzędności interesu publicznego sąd nakazuje że wszyscy mają dalej pracować na legalnie przepołowioną pensję, albo się wynieść... Chcę powiedzieć że wiekszość ludzi nawet by nie zauwazyła bankructwa dużej publicznej jednostki jaką jest stan, i większość rzeczy kręciłaby się normalnie (ok, emerytury stanowe przycięte). Tak mniej więcej jak kilka lat temu niewielu zauważyło bankructwa Orange County, w tejże Kalifiornii.
Ujal bym to tak, ze bankructwa poszczegolnych stanow i instytucji publicznych beda na wystarczajaco masowa skale, ze beda jak najbardziej widoczne, odczuwalne i wiele ich obecnych czynnosci zostanie chaotycznie zaniedbanych.
NB. Kalifornia chce obecnie wypuscic (czy moze juz zaczela wypuszczac) ~70000 wiezniow z braku funduszy na trzymanie ich za kratkami.
W pierdlu ma podobno pozostac ich okolo 100000.
Wysłany: Sob Mar 14, 2009 11:10 pm Temat postu:
ipawel
Posty: 131
Skąd: POLSKA
Trochę to bankierom zajęło, ale chyba wreszcie wykombinowali jak zsocjalizować swoje straty i jeszcze na tym zarobić :
Punkt 1 moze się sprawdzić bo o tym samym mówi Peter Shriff
co przepowiedział obecny kryzys.
Wysłany: Wto Kwi 14, 2009 10:42 am Temat postu:
ender
Moderator
Posty: 1323
Jak Peter Shiff cos powiedzial to juz powazna sprawa
Nie chce nikogo martwic, ale Peter Shiff oprocz tego, ze "przewidzial" kryzys to przewidzial tez mnostwo rzeczy, ktore sie nie sprawdzily. Even a broken clock is right twice a day. Chyba, ze faktycznie chodzi o Shriffa, a nie Shiffa ale o takim osobniku nie slyszalem.
A co do samej utraty znaczenia dolara w handlu miedzynarodowym to co w zamian? Euro?
A co do samej utraty znaczenia dolara w handlu miedzynarodowym to co w zamian? Euro?
Ropa, uran, srebro/zloto, inne surowce, kartofle?
Wysłany: Wto Kwi 14, 2009 12:09 pm Temat postu:
Zorro123
Posty: 306
Skąd: południowe Podlasie
Kartofle wlautą płatniczą. To rolnicy byliby najbogatsi a nie bankierzy. A w dodatku bardzo nietrwały srodek płatniczy (psuje się jak piorun i wysycha w piwnicy).
Wysłany: Wto Kwi 14, 2009 3:11 pm Temat postu:
Tapkeeper
Posty: 905
Nie boj, nie boj...
Jak pomysly walki z kryzysem w USA polegajace na drukowaniu pieniedzy beda ciagniete troche dluzej to papierowy pieniadz bedzie znacznie mniej trwaly od kartofli.
Wysłany: Wto Kwi 14, 2009 5:10 pm Temat postu:
ender
Moderator
Posty: 1323
Tapkeeper napisał:
Nie boj, nie boj...
Jak pomysly walki z kryzysem w USA polegajace na drukowaniu pieniedzy beda ciagniete troche dluzej to papierowy pieniadz bedzie znacznie mniej trwaly od kartofli.
Jak do tej pory deficyt USA, jak i calkowite zadluzenie w relacji do wielkosci gospodarki sa na nizszym poziomie w porownaniu z Irlandia, Wlk Brytania, czy innymi "europejskimi tygrysami". Hiperinflacji nie widac na razie (a wrecz miejscami mowi sie cos o deflacji), ale nawet w takim przypadku ucieczka do barteru to rzadkosc i jezeli ma miejsce to w panstwach, ktore trudno nazwac rozwinietymi gospodarkami.
Kiedy przewidujesz hiperinflacje w USA ? Troche ponad miesiac temu pisales o "terminalnej fazie toniecia w dlugach", czyli zakladam ze koniec tuz tuz
Hiperinflacji nie widac na razie (a wrecz miejscami mowi sie cos o deflacji), ale nawet w takim przypadku ucieczka do barteru to rzadkosc i jezeli ma miejsce to w panstwach, ktore trudno nazwac rozwinietymi gospodarkami.
Z pewnoscia sie jej doczekasz.
Teraz drukuja tryliony (w notacji anglosaskiej), pozniej beda drukowac kwadryliony...
W koncu gdzies te pieniadze beda musialy sie podziac...
Nie sądzisz?
Skad na przyklad biora sie obecne wzrosty na gieldach w odpowiedzi na publikacje danych wskazujacych ze w styczniu, lutym czy marcu znikalo po 600 - 750 tysiecy miejsc pracy w USA?
Moze spekulacje... moze inflacja... zobaczymy...
Cytat:
Kiedy przewidujesz hiperinflacje w USA ? Troche ponad miesiac temu pisales o "terminalnej fazie toniecia w dlugach", czyli zakladam ze koniec tuz tuz
Tak w perspektywie roku...
Trudno podac dokladna date.
NB. Toniecie USA w dlugach objawi sie w praktyce utrata przez dolara statusu waluty rezerwowej.
Inne papierowe waluty dolara nie zastapia, bo wszystkie beda g... warte.
Beda one tylko tymczasowym miernikiem wartosci, ktory trzeba bedzie wydac w pare miesiecy, tygodni (a tu i owdzie dni...) aby uniknac duzych strat.
Tak jak pod koniec komuny w Polsce...
Ucieczka do barteru w relacjach miedzy panstwami bedzie objawiac sie np tym ze papierowy pieniadz bedzie wyparty przez takie surowce jak ropa, wegiel, metale szlachetne, uran, ryz.
Oczywiscie, ze wzgledu na bezwladnosc systemu, proces taki potrwa kilka-kilkanascie lat w atmosferze ogolnego zametu gospodarczego i politycznego.
Nie ma sensu pisac o tym czy zdarza sie to czesto, czy rzadko.
Zaawansowany cywilizacyjnie swiat powstal w oparciu o waluty papierowe, ktore do okolo 40 lat temu czesciowo wspierane byly zlotem czy srebrem.
Tym niemniej po wyczerpaniu sie mozliwosci dalszego wzrostu gospodarczego papierowe waluty upadna a systemy gospodarcze i struktury cywilizacyjne wyybudowane w oparciu o takie waluty straca racje bytu.
Tak wiec czym beda zajmowac sie w przyszlosci obecne technologicznie zaawansowane cywilizacje?
Przyklad ponizej:
http://news.bbc.co.uk/2/hi/americas/7999260.stm
Czy poradza sobie z problemem?
Na pewno nie.